 |
|
Uwielbiam dni kiedy mogę puścić sobie ulubioną piosenkę, słuchać ją po kilka set razy pod rząd i wciąż się uśmiechać.
|
|
 |
|
Nie mam wielkiej miłości, a pomimo to jestem zajebiście szczęśliwa, dziwne?
|
|
 |
|
Przepraszam serce, że pokochałeś skurwysyna.
|
|
 |
|
Ona nigdy nie będzie mną to przecież logiczne. Co z tego, że ma taki sam kolor włosów i podobną posturę? Skoro nie ma tych niebieskich oczu które zawsze wpatrzone były w Ciebie z bezgraniczną miłością , zaufaniem i często ze strachem gdy jak zwykle pakowałeś się w kłopoty. Przecież nie ma tego uśmiechu który zbyt sarkastyczny zawsze doprowadzał Cię do wściekłości. Ona nigdy nie wydrze się na Ciebie gdy znowu zaćpiesz czy najebiesz się do nieprzytomności, nigdy Cię nie uderzy, nie wjedzie Ci na psychikę bo będzie się bała, bo jest zbyt słaba. To przecież zwykła lalka która nie będzie potrafiła zamienić choćby słowa z twoimi znajomymi do tego ma fatalne wyczucie stylu. Jestem pewna że w łóżku jest o stokroć gorsza ode mnie i notorycznie przesładza Ci kawę. Zobaczysz już niedługo każdą jej czynność będziesz porównywał ze mną a przecież ja robiłam to wszystko znacznie lepiej, jeszcze trochę, jeszcze chwilę i się o tym przekonasz, jestem tego pewna.
|
|
 |
|
Kurwa, debilu, jebany kretynie, popierdolony szmaciarzu, nienormalny egoisto. Kochaj mnie!
|
|
 |
|
Ciekawe co robi teraz osoba z którą spędzę resztę mojego życia ♥
|
|
 |
|
Skrzywdziłeś . Zabawiłeś się . Zraniłeś . I wiesz co ? Nadal Cię kocham. Może to jest żałosne, ale to tylko moje serce, któremu najwyraźniej brak inteligencji. Moje uczucia nie są dobrowolne. Wcale nie chcę Cię kochać. Tak tylko wyszło. Pomimo tylu nieprzespanych nocy, tylu litrów zjedzonych lodów, tylu wypalonych papierosów i tylu wypłakanych łez. Kocham Cię. Chcę z tobą być. Chcę wybaczyć i być szczęśliwą. Nie ważne, czy znowu się zabawisz, kocham Cię. Nie wiem jak to nazwać, jak nazwać tę głupotę...
|
|
 |
|
Pokochać to największe ryzyko ze wszystkich. To oddanie swojej przyszłości i swojego szczęścia w ręce drugiego człowieka. To zaufanie bez reszty. To odsłonięcie swoich słabości. I tak właśnie Cię kochałam.
|
|
 |
|
Bo jak nie ma miłości to nie ma. A jak jej się przypomni to zapierdala ze zdwojoną siłą.
|
|
 |
|
A jeśli jesteś taki sami jak cała reszta facetów, jeśli jesteś takim samym nic nie wartym chujem bez uczuć frajerze, to uprzedź mnie już na początku.
|
|
 |
|
Kochałam go za to, za co inni go nienawidzili. To ja tolerowałam jego widzi mi się, akceptowałam kretyńskie pomysły. Nie potrafił tego docenić.
|
|
 |
|
Wiem, że płacz tu niczego nie zmieni, ale chcę byś kiedyś zobaczył mnie w tym stanie i powiedział : kurwa, co ja narobiłem.
|
|
|
|