 |
|
"Chociaż raz warto umrzeć z miłości. Chociaż raz. A to choćby po to, żeby się później chwalić znajomym, że to bywa. Że to jest. Umrzeć...Leżeć na cmentarzu czyjejś szuflady, obok innych nieboszczyków listów i nieboszczek pamiątek i cierpieć...Cierpieć tak bosko i z takim patosem jakby się było Toscą lub Witosem...I nie mieć już żadnych spraw i do nikogo złości. I tylko błagać Boga, by choć raz, by choć jeszcze jeden raz umrzeć z miłości."
|
|
 |
|
"Wyłącz mnie, wyłącz mnie.
Tego chcę, wyłącznie.
Kochanie. Wyłącz mnie.
Tego chcę. Wyłącz mnie.
Wyłącz mnie.
Wstydzę się. Okropnie.
Wyłącz mnie. Połącz mnie
z niebytem. Byłem złem
i mitem. Wyłącznie.
Ty łącz mnie odtąd z niczym.
Kochanie. Z niczym łącz mnie.
Odłącz mnie od dotyku.
Od wspomnień ty odłącz mnie.
Rozłącz mnie z miastem. Tak się
postępuje z zepsutym
radiem, którego oczko
już nie świeci. Kochanie,
wyłącz mnie."
|
|
 |
|
"Przepraszam tych, co powinienem. Za to, że jestem taki trudny. Za niewypowiedziane myśli. Za zbyt skomplikowane słowa. Że mówię “Odejdź”, myśląc “Zostań”. Za chwile milczenia i brak znaków życia. Za to, że zamykam się w sobie, gdy tego nie chcę…"
|
|
 |
|
„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca. Jeśli będziesz próbowała wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności.”
|
|
 |
|
“Proszę weź nożyczki, wytnij ten moment z mojego życia...pozwól zapomnieć.”
|
|
 |
|
"Nigdy nie byłem człowiekiem o wielkich ambicjach. Zbyt łatwo płakałem. Nie miałem głowy do nauk ścisłych. Słowa często mnie zawodziły. Kiedy inni się modlili, ja tylko poruszałem ustami."
|
|
 |
|
"Nie chcę Cię zamęczać moimi problemami, ale czasem nie dam rady zostać sam z tym, co rani..."
|
|
 |
|
czasami nie warto starać się ponad siły
|
|
 |
|
uderzyłeś we mnie optymizmem :)))
|
|
 |
|
było trudno, ale wiesz co? nie jesteś niezastąpiony!
|
|
 |
|
idealny to może być makijaż, nie mężczyzna
|
|
 |
|
dno w sumie nie jest takie złe. przynajmniej ma się pewny grunt pod nogami
|
|
|
|