 |
|
dlatego nic mi się nie chce, szczęście wchłaniam z powietrzem takiego świata ja nie chcę, wiec go sobie ulepszę!
|
|
 |
|
pytam się siebie, jak długo wytrzymam,bo tracę już grunt,nie mam się czego przytrzymać.
|
|
 |
|
są utwory przy których inni świetnie się bawią, a ty stoisz nie mogąc wydobyć z siebie żadnego gestu - tak, to te które kojarzą Ci się z najpiękniejszymi chwilami życia, które minęły.
|
|
 |
|
przy tobie nie potrzebuję liczyć czasu - przy tobie czas zatrzymuje się w jednym miejscu a ja czuję się jak w innym świecie, lepszym świecie..
|
|
 |
|
słońce zaczyna rozmrażać zlodowacenia w okolicach klatki piersiowej.
|
|
 |
|
a jeśli dla Ciebie coś znaczę, okaż to choćby najmniejszym gestem.
|
|
 |
|
na chuj ostatnio wbijasz do moich snów. wcale mnie to nie cieszy pomimo że są miłe, to później cały dzień chodzę i rozmyślam o twojej jakże umilającej mi noc osobie..
|
|
 |
|
znowu zaciskam pięści, głęboki oddech i do przodu.
|
|
 |
|
nigdy nie karz mi zostawić przeszłości za sobą. bo jak miałabym żyć bez wspomnień, które ukształtowały mój charakter?
|
|
 |
|
mam sentymenty do wielu miejsc czy rzeczy, ale przede wszystkim do ludzi zamieszkujących moje serce.
|
|
 |
|
Robiąc przedświateczne porządki w szafce natrafiłam na gruby,czerwony zeszyt w truskawki..Od razu wiedzialam co to takiego. Przysiadłam na skrawku łóżka otwierając go na ostatniej stronie.Przeczytałam fragment wpisu z tamtego dnia,aż drobna łezka zakręciła mi się w oku.Poczułam jakbym przenosiła się w czasie..Znalazłam się przed swoim domem w zimowej kurtce,dookoła mnie było biało,a w ramionach trzymał mnie niebieskooki Szatyn.Obejmował mnie tak jakby strzegł mnie przed całym światem.Czułam się tak bezpiecznie,tak szczęśliwie. Mówił słodko, szeptał,całował, obejmował..kłamał? Dziś wiem,ze tak..Gdyby tamtego pięknego,zimowego dnia ktoś powiedział mi,że ten czas przeminie nigdy bym w to nie uwierzyła.Sięgnełam po dlugopis oscierając łzy z policzków i pod dzisiejszą datą napisałam wielkimi literami:KONIEC podkreślając te słowo grubą kreską..I co z tego,że brakuje mi tych dni? Jego głosu,oczu,dotyku, jego obecnosci?Jak juz nigdy te dni nie wrócą..Jak me dłonie nie splątą sie nigdy z Jego.
|
|
 |
|
Wiesz czego mi najbardziej brakuje? Brakuje mi kogoś kto by mnie przytulił. Tak po prostu. Żebym nie czuła się niepotrzebna na tym świecie. Żebym mogła "dawać" nie chcąc nic w zamian. Żebym mogła kochać i być kochaną. Żebym mogła się cieszyć z każdego nadchodzącego dnia. Żebym mogła kiedyś powiedzieć że warto było żyć. |klaud
|
|
|
|