 |
spójrz prawdzie w oczy, zepsuliśmy to po mistrzowsku.
|
|
 |
Wieczorami tylko jeszcze oglądam się wstecz, czasem płaczę.
|
|
 |
A znasz to uczucie, gdy wychodzisz z wanny i nawet nie masz siły się ubrać? Siadasz nago na zimnych płytkach i czujesz jak woda kapie z mokrych włosów, spływając po twarzy i mieszając się z łzami. Obejmując zmarznięte ciało ramionami, zaczynasz delikatnie się kołysać, tak by serce się w końcu uspokoiło, a łzy oschły, pozostawiając kolejny nienamacalny ślad, na dnie twojej zranionej duszy. A potem już tylko zakładasz piżamę, i wychodzisz z łazienki, starając się przejść niezauważona, tak aby znów nie padło pytanie "co ty tam tyle robiłaś?", przecież nie mogłabyś odpowiedzieć "nic takiego. walczyłam tylko z pragnieniem śmierci, mamo". /esperer
|
|
 |
Ja chyba go naprawdę kochałam . I nie potrafię tak od teraz zapomnieć o tym wszystkim co nas łączyło . To że on traktował mnie jako jeden wielki żart czy zabawę to rozumiem , w końcu każdy mężczyzna jest taki sam ale najgorsze jest to że mu zaufałam , naiwnie zaufałam . A on zranił mnie tak głęboko że ledwo sobie z tym radze . /..
|
|
 |
wciągała do płuc dym papierosów z taką zawziętością , że mało nie rozerwało jej klatki piersiowej . zakręciło jej się w głowie . czuła , że serce uderza nie w tym rytmie , co trzeba . po chwili dodała 'a możesz się nawet kurwa zatrzymać'. / ..
|
|
 |
zawróćmy, przecież zostawiliśmy tam swoje szczęście..
|
|
 |
a dziś? dziś to już tylko pozwalam, by dym nikotynowy przenikał całe moje płuca i działając destrukcyjnie na układ nerwowy, powodował choć na chwilę zaburzenia mojej niepoczytalnej świadomości, która wciąż za Tobą tęskni. wtedy to przynajmniej, nie odczuwam gromadzącego się w zakamarkach mojej psychiki bólu. bólu, który jest sprawcą tej o to, kolejnej łzy na moim policzku. i tych o to, jęków wydobywanych przez moje serce, kiedy tylko przed oczami, ukazują się wspomnienia Twoich ostatnich kroków, pomieszanych ze zduszonym pożegnaniem.
|
|
 |
Jestem jeszcze zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz , że chcę to komuś powiedzieć . To musi być ktoś zupełnie obcy , kto nie może mnie zranić .
|
|
 |
już nie dzielimy razem ławki, choć kiedyś byliśmy jak szlugi z jednej paczki. / lalkabezuczuc
|
|
 |
naprawdę jestem lepsza, niż ta moja reputacja. / lalkabezuczuc
|
|
 |
Wiesz jak to jest budzić się co noc czując łzy pod powiekami ? Słyszeć jak serce wygrywa marsz żałobny ? Jak podczas 40 stopniowej temperatury odczuwać wewnętrzne zimno ? Jeśli nie wiesz , to nie pierdol , że mnie rozumiesz. / ?
|
|
 |
pyta mnie serce i rozum czego chce , ale tym razem nie wiem. i ze smutkiem zasypiam . – a wstaje z usmiechem , by poudawać troche szczescia . – mysle ze szczescie nie polega tylko na odzyskaniu czlowieka ktorego sie kocha . polega na tym zachwycie dnia codziennego – na tym czego jeszcze nie odnalazłam na nowo . i byc moze nie zdaze znaleśc nie dlugo bedzie miesiac –tak wiem to moze byc znowu koniec.
|
|
|
|