 |
|
poczuła uderzenie. zachwiała się. uderzenie powtórzyło się z większą siła. upadła na chodnik. czuła potworny ból. przed oczami zrobiło się ciemno. wieczorny spacer przerodził się w chwilę grozy. bała się, potwornie się bała. w pewnym momencie przestała się ruszać, nie miała na to siły. czuła każdą cząstkę ciała. kiedy było już po wszystkim, zaczęło padać, krople deszczu spadały na jej ciało obmywając ją z krwi. leżała tak i czekała na pomoc. w pobliżu niej zapadła cisza. tylko ze słuchawek podłączonych do telefonu wydobywała się jej ulubiona melodia. //cukierkowataa
|
|
 |
|
1 czerwca jest twoje święto wiesz kochanie?
|
|
 |
|
stanęło jej bóstwo na przeciwko niej. wpatrywał się z tym uwielbieniem w oczach. czas na tą chwile staną w miejscu. nic się nie liczyło. oprócz nich. //cukierkowataa
|
|
 |
|
zamknęła oczy i tańczyła boso, na świeżej, zielonej trawie. czuła zapach kwitnącego bzu. jego dłonie na tali i delikatny oddech na szyi. tańczyli w magicznym ogrodzie marzeń, którego razem stworzyli. //cukierkowataa
|
|
 |
|
szczęśliwym jest się wtedy, gdy kładziesz się jak najwcześniej spać tylko dlatego, że nie możesz się doczekać kolejnego poranka. gdy uśmiechasz się głupio nawet do filiżanki popołudniowej kawy. kiedy splątane słuchawki, nie są w stanie wyprowadzić Cię z równowagi. i nie potrzebujesz zjeść tabliczki czekolady bo wystarczy Ci przelotny uśmiech jednego z obcych przechodniów.
|
|
 |
|
Abonent tymczasowo wkurwiony. Prosze pisać później, albo spierdalać.
|
|
 |
|
Tak, jestem sama. A Ty musisz być naprawdę zajebisty, żeby to zmienić!
|
|
 |
|
wyglądają jak ciasteczka , smakują jak ciasteczka , ale to tylko frajerzy.
|
|
 |
|
i mam nadzieję, że będziesz wiedział, że kiedy mówię "ogromnie lubię",
to tak naprawdę mam na myśli "kocham",
ale po doświadczeniach ostatniego roku, zwyczajnie boję się konsekwencji tego słowa.
|
|
 |
|
Widząc na kapselku od tymbarka napis ` Zakochaj się `
głośno powiedziałam ` Za późno ` po czym wyrzuciłam kapselek .
|
|
 |
|
gdy mówisz o rodzicach 'starzy' to nawet nie zaczynaj ze mną jakiejkolwiek konwersacji,
bo wiedz, że gardzę Tobą, jeśli nie masz szacunku do kogoś, kto dał Ci życie
|
|
 |
|
Nie brakowało mi niczego. Ani jego pocałunków ani dotyku, wspólnych chwil i noszenia na rękach. Nie tęskniłam też za wygłupami, jego zapachem i szerokim szczerym uśmiechem. Na początku nie.
|
|
|
|