 |
wszystko pachnie dziś wspomnieniem o tobie
|
|
 |
odezwij, odezwij się, odezwij się do mnie bo marznę, a nic tak nie grzeje jak twoje słowa
|
|
 |
i znowu jak cię zobaczę zapomnę, że nie chce cię widzieć
|
|
 |
troski uczą odczuwać spokój jak szczęście
|
|
 |
obraz prawdy tworzy perspektywa a ta jest ciągle zmienna. wystarczy zmienić punkt widzenia, by perspektywa uległa całkowitemu przewartościowaniu
|
|
 |
boje się, bo z każdym dniem bezlitosny czas zamazuje mi w pamięci twoją twarz
|
|
 |
naiwne dziecko jestem i tęsknie dziś do ciebie, bez ciebie miało być mi lżej
|
|
 |
wśród aniołów lucyfer upadł i nikt go nie podniósł
|
|
 |
ty jesteś snem, wokół koszmary
|
|
 |
moim kumplem nieustanny stres
|
|
 |
„vulnera sanentur dziewczyno, powiedz ile można znieść łez? umieram co wieczór przez miłość, przez miłość zalewa mnie krew”
|
|
 |
„miałem życie mieć jak sen, ale mam znów koszmary”
|
|
|
|