 |
|
Chciałam więcej niż mogłam unieść.
Gnało serce o krok przed rozumem.
Chciałam w zgiełku o ciszy zapomnieć.
W próżnym biegu straciłam oddech.
Czasu żal... /Varius manx.
|
|
 |
|
Ty z nim spędzasz za dużo czasu. Ty go cały czas zmieniasz w siebie. Ty mi go zabrałeś. I to Ty spierdoliłeś moje idealne życie. Nie mogę na Ciebie patrzeć człowieku.
|
|
 |
|
Kolejny raz jest mi ciężko, znów mnie to jakoś przerasta, na chwilę odpuściłam jednak efekty okazały się być tragiczne. Najchętniej wyszłabym i zostawiłabym to w cholerę, nie wybaczyłaby mi tego w przyszłości. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Kocham, tęsknię, brakuje, zależy - takie tam niepotrzebne i nieznaczące sranie w banie.
|
|
 |
|
By na rysunku zobaczyć ból, nie trzeba rysować łez. /improwizacyjna
|
|
 |
|
To nie jesteś Ty. Po raz kolejny jesteś kimś, kim tak naprawdę nie jesteś. Życzę Tobie powodzenia w dalszym funkcjonowaniu. Po prostu jesteś chuja warty.
|
|
 |
|
Nie pamiętałam uczucia, jak to jest uśmiechać się do każdej osoby przechodzącej do mnie. Jak to jest krzyczeć do wszystkich "SIEEEEEEEEEEEEMA" i bić się na przerwach. Latanie po starym i nowym skrzydle, bawiąc się w chowanego czy w berka. Radocha z jedzenia na lekcji jabłka czy bułek. Rzucanie się resztkami po długopisach. Nawet rozmowa z wkurzającym wychowawcą stała się przyjemnością. Szkoła znowu stała się moim lekiem na wszystko, jak i poniektórzy ludzie. Dzięki wam daję sobie świetnie radę. Dziękuję wam kociaki.
|
|
 |
|
Melanż, większość osób rozeszła się do domu, lub szlajała się po domu. Było już późno, zmęczona, i dość mocno wcięta, położyłam się na kanapie, wbijając puste spojrzenie w ekran. Nagle przyszedł, i położył się za mną, jedną rękę wsunął mi pod głowę, a drugą objął mnie chwytając swoją dłonią, moją dłoń. Wolnym ruchem, obróciłam głowę i patrząc mu w oczy spytałam co robi. Nie widziałam w tych tęczówkach tego co kiedyś, dziś były dla mnie obojętne. Chwycił mnie za podbródek, i nachylając sie ku mnie próbował pocałować, zamiast odpowiedzieć na moje pytanie. Momentalnie odskoczyłam. -Co robisz? Przecież wiem, że chcesz się ze mną przespać. - zapytał a właściwie stwierdził spokojnie. -Nie chcę, chyba Cię pojebało, kocham ją do cholery, i jej tego nie zrobię. - mówiłam. -Ona się nie dowie. - próbował negocjować. -Ale ja wiem, i to wystarczy, Ty nie wiesz czym jest miłość. -mówiłam wychodząc z pokoju. Poszłam do kuchni, gdzie mocno się w nią wtuliłam. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Wiesz, naprawdę ciężko godzi się trzecią klasę z wychowaniem dziecka. Nienawidzę gdy już siadają mi nerwy, a cierpliwość znika. Ogarnianie domu, wieczne kłótnie i pretensje z matką. Dość często podupadam psychicznie, nie mogę sobie po prostu poradzić. Do prawy nienawidzę na nią krzyczeć, mimo, że często to robię. Zawsze potem mam cholerne wyrzuty o to do samej siebie.. ale są chwile, gdy nie mogę, gdy się poddaję. Ale nie martw się, podnoszę się zaraz po tym. Bo żyję tu również głównie dla niej, i to ta mała osóbka, nie powinna płacić swoim szczęściem, za brak ojca, i matki w gruncie rzeczy również. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Zwyczajna domówka, jeszcze wtedy nie wiedziałam, że ma okazać się naszą ostatnią. Było już późno, mieszałam wódę z koką, gdy obiły mi się o uszy słowa 'wyjazd, Londyn, nie wiem na ile'. Darłam się do niego mimo, że stał z kumplem nie dalej niż dwa metry ode mnie. Nie mogłam przestać się użalać, siedziałam zwinięta w kłębek płacząc, załapałam jedną z faz po ćpaniu, żadne sposoby nie mogły mnie uspokoić. Od tego momentu, znienawidziłam Londyn. /improwizacyjna
|
|
 |
|
"Dziewczyno, jesteś głupia i naiwna. Mówiłem Ci wcześniej, żebyś z nim skończyła, ale Ty się upierałaś. Teraz żyłabyś sobie jak dama, a nie jak pizda użalająca się nad sobą. Masz to na własne życzenie. Przecież widziałaś, że był taki czas, kiedy się między wami nie układało, a Ty? Chciałaś wszystko na siłę naprawiać. Ty powinnaś z nim skończyć wcześniej, wiesz? Żeby to on czuł się jak ostatnia szmata, nie Ty. Powinnaś się teraz bawić. Impreza za imprezą, tylko z umiarem, kochanie. Pokaż tej piździe, że masz tak samo wyjebane, jak on. Tak długo mi nie zależało na nikim, że zapomniałem jak to jest nie mieć wyjebane. Nawet Ty zapomnisz. I jeszcze przestań pierdolić, że zależy Ci, że tęsknisz czy też kochasz. Jeśli nie masz kogo kochać to możesz mnie, a nie jakiegoś frajera". / ♥
|
|
 |
|
Gdy jest się szczęśliwym, czas płynie z taką szybkością, że nie pamiętasz, co robiłeś tydzień temu.
|
|
|
|