 |
|
To co było między nami było takie prawdziwe.
Lecz zrozumiałam że nic dla ciebie nie znaczyłam.
Najwidoczniej myślałeś że byłam twoją idiotką..
Muszę zrobić sobie spowiedź.
Już nie chce mieć z tobą nic wspólnego
To tylko sposób w który byłam do ciebie przywiązana
Muszę zrobić sobie spowiedź.
|
|
 |
|
to dobry film, może go razem obejrzymy? naleję ci kieliszek zmrożonej endorfiny
|
|
 |
|
kochanie to nie koniec, nie pozwolę Ci odejść, bo gdziekolwiek się znajduję, czuję, że mam Cię przy sobie, może to niezdrowe, na pewno nie modne, może chore
|
|
 |
|
jutro znów mogę odejść bo znów przegram walkę; sam ze sobą
|
|
 |
|
tak wiele próbowaliśmy zmienić, nasze relacje na lepsze
|
|
 |
|
za każdym razem kiedy wątpiłaś ja coraz bardziej wierzyłem sobie
|
|
 |
|
nie wymagaliśmy od siebie nic, chcieliśmy żyć z nadzieją, że tylko we dwoje jesteśmy w stanie spełnić szalone sny, szalone noce i dni
|
|
 |
|
leżymy na ziemi men, patrzymy się w niebo, chodźmy gdzieś się przejść, mam film
|
|
 |
|
czemu kłamał, tak jak wszyscy wszędzie, to jest pierdolnięte, wpisz sobie "wielkie oszustwo" i naciśnij enter
|
|
 |
|
ludzi opanuje zawiść i nienawiść, czujesz, brat? chodźmy zabić tą nienawiść, bo opanowuje świat
|
|
 |
|
W dni takie jak ten, mam ochotę wyjechać.
Spakować walizki i obserwować jak znika Twój cień.
Bo przeżułeś mnie i wyplułeś.
Jakbym była trucizną w Twoich ustach.
Odebrałeś moje światło, osuszyłeś mnie.
Ale to było wtedy a teraz jest teraz.
Teraz spójrz na mnie.
To jest ta część mnie, której nigdy nie odbierzesz mi.
Rzucaj swoimi kijami i kamieniami.
Rzucaj bomby i swoje ciosy.
Ale nigdy nie złamiesz mojej duszy.
Chcę po prostu wyrzucić swój telefon,
Żeby zobaczyć kto tak naprawdę jest dla mnie,
Bo rozdarłeś mnie, Twoja miłość była tania,
Zawsze było rozdarcie na szwie,
Spadłam głęboko, a Ty pozwoliłeś mi utonąć,
Ale to było wtedy a teraz jest teraz.
Teraz spójrz na mnie.
|
|
|
|