 |
|
Cóż, nigdy nie chciałam widzieć cię nieszczęśliwego
i sądziłam, że myślisz o mnie tak samo.
Żegnaj, mój prawie-ukochany,
do widzenia, śnie bez nadziei.
Próbuję tak po prostu nie myśleć o tobie,
nie możesz po prostu pozwolić mi być?
Tak długo, moja nieszczęśliwa miłości,
odwracam się do ciebie plecami.
Powinnam była wiedzieć, że zranisz moje serce,
prawie-ukochani zawsze tak robią.
|
|
 |
|
dziś umiem się tylko śmiać kiedy mówią "na zawsze", a kończy się tak jak zawsze
|
|
 |
|
ona to dalej tu swoje i kminię czy może przestanie, czy może mnie zabije
|
|
 |
|
odbijam się od niej, mi odbija, odbija się i mi :)
|
|
 |
|
tak miga mi gdzieś monopolowy, dawaj jaką flachę
|
|
 |
|
zaufałem zmysłom, a więc wiedz, że pragnę Cię mieć, widzę, że sporo przeszłaś ale wiedz, że ja nie oszukam Cię
|
|
 |
|
ćpam Ciebie, pogrywamy ze sobą ale w grę nie wchodzi zmartwienie
|
|
 |
|
co jest suki? patrzcie na moje nowe buty i bywam trochę skuty chyba i to był w ogóle rym tak z dupy
|
|
 |
|
jak na kogoś, kto ma w dupie co o Tobie myślą, trochę za często chcesz w centrum uwagi być
|
|
 |
|
u nas tylko trzy opcje brachu, ujarać się, naćpać, upić i co tylko se wymyślisz
|
|
 |
|
albo zerżnę Cię jak zwykłą sukę mówiąc "jesteś wyjątkowa", mając w dupie to, że chcesz zasypiać znów w moich ramionach
|
|
 |
|
czeka nas spacer po linie, chodź i pokaż czym jest przywiązanie
|
|
|
|