 |
|
Na łożu śmierci powinniśmy mieć ostatnią szansę, możliwość odpowiedzenia na pytanie: jakie wnioski wyciągnęliśmy z życia? Czy zawsze było warto? Co chcielibyśmy zmienić? Co nigdy nie powinno było się wydarzyć? Czy życie spędzone u boku jednego człowieka, można nazwać dobrym życiem? Jak bardzo dziękujemy Bogu za to, co nam dał? Oraz co chcielibyśmy zrobić po raz ostatni, wiedząc, że nie ma już możliwości odwrotu przed śmiercią? [ yezoo ]
|
|
 |
|
Jego słowa bolały, ale ich brak jeszcze bardziej. /esperer
|
|
 |
|
W jednej chwili schody prowadzące do domu stały się monumentalnym potworem, z którym nie byłam w stanie się zmierzyć. Stałam u ich podnóża, z zapłakaną twarzą, siedzą na ziemi. Ciało uginało się pode mną z każdą próbą wstania. Nogi był nieposłuszne i poddał się bólowi, który przeszył moje ciało. Jeszcze niedawno przemierzałam te schody w górę i w dół, by utrzymać stałą wagę, a teraz staram się wczołgać na górę, by zażyć odpowiednie tabletki.
|
|
 |
|
Kiedyś jego urok działał na mnie. Byłam w stanie iść z nim w ciemny zakątek za domkiem i całować się z nim tak długo, aż jemu się nie znudzi. Mogłam wierzgać jego włosy, gdy on coraz odważniej dotykał mojego ciała. Nie bał się konsekwencji, nie bał się niczego. Żył chwilą i każda kobieta, ja czy ona, byłyśmy tylko zabawkami w jego ramionach. Teraz, choć nadal mnie pociąga, to ja jestem tą, która walczy o swoje. Uwielbiam go kokietować, a później zostawiać go z rozżarzonym płomieniem, który ugasi inna kobieta. Ale moich ust już nie zasmakuje nigdy. Nigdy już nie ulegnę jego spojrzeniu, czy łobuzerskiemu uśmieszkowi. I choć rozpoznaję zapach jego perfum wśród tłumu ludzi, już nic dla mnie nie znaczy. Jest kolesiem, jak każdy inny. Stracił na znaczeniu już dawno temu.
|
|
 |
|
To, że nie pokazuję bólu nie oznacza, że go nie czuję./esperer
|
|
|
|