 |
|
od kilku dni jestem jakby nie obecna, chodzę smutna, nakładam mniejszy makijaż, nie jem, bo nie jestem w stanie nic przełknąć. uśmiech pojawia się na mojej twarzy tylko z przymusu. tak trzeba, żeby nie pytali co jest nie tak, bo nie chce mi się każdemu z osobna tłumaczyć wszystkiego, skoro i tak nikt nie jest w stanie tego ogarnąć . z każdym kolejnym dniem, pojawia się coś co sprawia że odechciewa mi się być tu, istnieć . niech kurwa jebnie tym końcem świata, bo jest fatalnie.
|
|
 |
|
''Lekko oparłam głowę o jego klatkę piersiową.. I poczułam się tak bezpiecznie... I takie ciepło jakiego szukałam..''
|
|
 |
|
masz tak czasem, że coś jest ponad Tobą , zwyczajnie Cię przerasta ? no to kurwa witaj w klubie.
|
|
 |
|
bywa tak, że dowiadujesz się w życiu różnych rzeczy. choć najbardziej bolą te, które dotyczą Twoich najbliższych ,
|
|
 |
|
czasem potrzebujemy, by ktoś doceniał w nas chociażby drobiazgi .
|
|
 |
|
pytasz jak to jest kogoś kochać. nie wiem. to się czuje, tak po prostu bez żadnej definicji .
|
|
 |
|
kiedy jesteś przy kimś, kto jest dla Ciebie całym światem, czas przestaje istnieć .
|
|
 |
|
Musisz, czasem musisz uciec, musisz zabrać kurtkę, wyjść, musisz trzasnąć drzwiami, musisz odejść z przeszklonymi oczami. Musisz zostawić go ze wspomnieniem Ciebie jako tej słabej, kruchej istoty, która Go najbardziej potrzebuje, podobnie jak Ty masz mieć w głowie Jego obraz - z twarzą w dłoniach i krzykiem, który odbił się echem o ściany. Nie wolno Wam zostać na tych samych metrach kwadratowych, dusić się toksycznością i obrzucać się wciąż pretensjami. Musicie odetchnąć. I musicie się kurewsko źle czuć, nie móc odnaleźć spokoju i zrozumieć, że tylko przy sobie jest Wam stuprocentowo dobrze.
|
|
|
|