 |
|
Pokochałam cię całym sercem wtedy.
Do dziś nie zmieniło się nic.
|
|
 |
|
Uwiodłeś mnie swoim zapachem, oczarowałeś wzrokiem, przyciągnąłeś uśmiechem, zabiłeś słowem.
|
|
 |
|
Korci mnie, by do Ciebie napisać. Dowiedzieć się po prostu co tam u Ciebie słychać, ewentualnie wymienić się numerami fona, bo wiem, że zmieniłeś. Chciałabym, żebyś znowu był tak zabójczo o mnie zazdrosny, a jedynym uśmiechem, który Ci się podoba, był mój. Chciałabym, abyś pisał mi te 'dobranoc skarbie' z buziakami i dzwonił rano, budząc mnie i mówiąc 'Słońce, wstawaj, idziesz do szkoły!' Pragnę, byś przychodził po mnie do szkoły i uśmiechał się, gdy olewam innych i lecę w Twoje ramiona. Chcę, byś znowu zabierał mi wszystkie fajki, piwo, karcił za procenty we krwi i odpychał od siebie, wyczuwszy szlugi. Potrzebuję tego. Więc mnie kurwa kochaj, no. ♥
|
|
 |
|
stosuje szeroko pojęty mamtowdupizm.
|
|
 |
|
“jeśli masz w życiu choć jeden adres pod który zawsze możesz pójść i być pewien, że zostaniesz przyjęty. Jeśli znasz choć jeden numer telefonu pod którym zawsze się ktoś odezwie, bez względu na porę, bez względu na wszystko; to znaczy że jesteś naprawdę szczęśliwym człowiekiem.”
|
|
 |
|
Chcę w tej chwili zapaść się pod ziemię, chcę nie czuć nic, chcę zapomnieć, zmienić towarzystwo, rodzinę, wszystko. Chcę mieć nowe życie. Chcę wyjechać. I chyba to zrobię.
|
|
 |
|
Szukam przycisku OFF, żeby wyłączyć moją miłość do Ciebie.
|
|
 |
|
Pieprzą o tobie farmazony , byle się sprzedało i chuj, że to nigdy sie nie działo.
|
|
 |
|
Morał z mego życia jest krótki i wszystkim znany, nie ważne jak byś się starał i tak nie będziesz kochany
|
|
 |
|
i wiesz co ? nie mów że nie masz nic do stracenia, bo do póki masz życie,to je kurwa doceniaj!
|
|
 |
|
mogłabym wysłać Ci takiego smsa: 'przepraszam nie mogę teraz pisać, niestety potrącił mnie samochód, wybacz, naprawdę tego nie chciałam. pa' Ty i tak napisałbyś: 'spoko, pa.'
|
|
 |
|
Zależy mi na innych ludziach, tylko nie potrafię niekiedy ocenić kto przyjacielem, a kto wrogiem. Poza tym mam silne zaburzenia pamięci i nie pojmuję, dlaczego nagle inni przestają się do mnie odzywać.
|
|
|
|