 |
|
w miarę czekania przestaje powoli zależeć. coś w tym jest
|
|
 |
|
było dobrze. potem zachciało nam się kochać
|
|
 |
|
świat do wesela się zagoić miał.
|
|
 |
|
i tak wszystkich nie uda Cie się skreślić.
|
|
 |
|
idę do łóżka z twoim wspomnieniem, i właśnie z tego powodu nie mogę zasnąć.
|
|
 |
|
o 20 to można wychodzić z domu, a nie do niego wracać.
|
|
 |
|
nie musisz pytać czy cię kocham. ten fakt już jest potwierdzony naukowo.
|
|
 |
|
(♥.♥) -boję się, czy tak nie wyglądają moje oczy naprawdę, gdy na Ciebie patrzę.
|
|
 |
|
nie potrafię opisać uczucia gdy Cię widzę. doprowadzający do kurwicy paraliż i nagłe schnięcie w gardle jest nie do powstrzymania. słowa przyjaciółki: " ogarnij się Marti! ". nie wsiadłam do Twojego auta, mimo, że chciałam. bardzo, bardzo, bardzo! ciota ze mnie. i nikt temu nie zaprzeczy. jestem beznadziejna. ale ja przy Tobie nie myślę. nie potrafię. nie kontroluję tego jak na mnie działasz. a więc to wszystko Twoja wina. tak! właśnie Twoja. spojrzysz na mnie tym zniewalającym zielonym spojrzeniem i uśmiechniesz się. nie wiem, czy wiesz, ale ja w tym momencie już odpływam.
|
|
 |
|
nie jestem jak tamte czy te zawsze. jestem inna, jedna taka. i nie. nie mówię tu że jestem ta w chuj wyjątkowa, idealna czy perfekcyjna. mam wiele wad i jestem ich świadoma, ale nie jestem jak reszta tych lasek w moim wieku, które kochają róż, słodkie liściki i hanah montanę czy jak jej tam. potrafię śpiewać nie tylko pod prysznicem, ale i kiedy siedzę w wannie pełnej piany. potrafię zjeść płatki z sokiem zamiast mleka. zamiast drogich prezentów wolę czerwoną różą z wielkim buziakiem od Ciebie. w piątkowe wieczory zamiast iść na imprezę lubie czasem zamknąć się w swoich czterech ścianach i porozmyślać o wszystkim. sam widzisz. jestem inna. wyróżniam się
|
|
|
|