głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika coolaa_coolaa

Jej bliskość była jak mieszanie wódki z kokainą  powodowała szybsze bicie serca.

przypadkowy dodano: 25 kwietnia 2012

Jej bliskość była jak mieszanie wódki z kokainą, powodowała szybsze bicie serca.

Ile jeszcze razy masz zamiar odejść  by na powrót wrócić ze skruchą?   fadetoblack

fadetoblack dodano: 24 kwietnia 2012

Ile jeszcze razy masz zamiar odejść, by na powrót wrócić ze skruchą? / fadetoblack

Zabierz mnie do początku nas. Opętaj mnie swoją miłością i namiętnością. Przeraża mnie dzisiejsza obcość w spojrzeniu  gestach  słowach... Jakbyśmy nigdy nie tworzyli jednej  spójnej całości.   fadetoblack

fadetoblack dodano: 24 kwietnia 2012

Zabierz mnie do początku nas. Opętaj mnie swoją miłością i namiętnością. Przeraża mnie dzisiejsza obcość w spojrzeniu, gestach, słowach... Jakbyśmy nigdy nie tworzyli jednej, spójnej całości. / fadetoblack

Zabij  szybko i najlepiej bezboleśnie. To o wiele lepsze od powolnego konania przez lata miłości.   fadetoblack

fadetoblack dodano: 24 kwietnia 2012

Zabij, szybko i najlepiej bezboleśnie. To o wiele lepsze od powolnego konania przez lata miłości. / fadetoblack

A z papierosowego dymu  wyłoniła się twarz zimnej suki.  net    od fuckkitty . :

natural_disaster dodano: 24 kwietnia 2012

A z papierosowego dymu, wyłoniła się twarz zimnej suki. [net] od fuckkitty . :)

  I to nie jest tak  że już nie lubię Cię słuchać   Nigdy nie mów mi  że noszę wciąż głowę w chmurach   Bo nie mam ochoty na rozmowy o bzdurach   Wiem  że nie widzieliśmy się przez dobę akurat   Ale wybacz mi jeśli znowu trochę zamulam   Wiesz  to nie jest tak  że próbuję gdzieś uciec   A nawet jeśli  to możesz być pewna  że wrócę   Wiem  że to złe  ale później dasz mi pokutę   Teraz posiedźmy w ciszy przez minutę .     Małpa .

natural_disaster dodano: 24 kwietnia 2012

" I to nie jest tak, że już nie lubię Cię słuchać Nigdy nie mów mi, że noszę wciąż głowę w chmurach Bo nie mam ochoty na rozmowy o bzdurach Wiem, że nie widzieliśmy się przez dobę akurat Ale wybacz mi jeśli znowu trochę zamulam Wiesz, to nie jest tak, że próbuję gdzieś uciec A nawet jeśli, to możesz być pewna, że wrócę Wiem, że to złe, ale później dasz mi pokutę Teraz posiedźmy w ciszy przez minutę . " Małpa .

i nie obiecuję  że Cię nie opuszczę. bo to zrobię. ostatniego dnia mojego życia. a dokładnie  chwilę po jego końcu.

abstracion dodano: 23 kwietnia 2012

i nie obiecuję, że Cię nie opuszczę. bo to zrobię. ostatniego dnia mojego życia. a dokładnie, chwilę po jego końcu.

1. Głowa zniżona nisko  udaję  że nie żyję  że umarłem sam  wracam do tego  o czym myślę wielokrotnie. Kocham Cię dużo bardziej  ale to nie wystarczy. Świat jest świński  jak tarzanie się w jesień w błocie  a każdy cholernie ubrudzić się musi. Mógłbym jedynie.. tylko trzymać Cię ciągle. Palą się światła  chociaż nikogo nie ma w domu. Nie wiem czy istnieję  czy chcę istnieć. Nie wiesz  że ja powinienem być facetem  a nie bladym okropnym porównaniem tego kim jestem dla Ciebie? Ciągle uczę się żyć i przezwyciężam śmierć  grawitacja pokonana  gorzej z głową. Nie wszystko robię przyzwoicie i dobrze  ale myślę  że miło byłoby się przy Tobie zestarzeć  ale niebo wzywa. Co ja powiem matce? jak wytłumaczyć jej  że przyjdzie do domu  otworzy drzwi  jak zawsze powiedzieć mi 'dobranoc' a zastanie pusty pokój oddany we władanie samej nicości i strachu po mnie? Nie zrozumie i będzie szukać nieskończenie własnego syna  aż straci nadzieję i znienawidzi mnie  ale w oczach ciągle będzie miała tęsknotę.

przypadkowy dodano: 23 kwietnia 2012

1. Głowa zniżona nisko, udaję, że nie żyję, że umarłem sam, wracam do tego, o czym myślę wielokrotnie. Kocham Cię dużo bardziej, ale to nie wystarczy. Świat jest świński, jak tarzanie się w jesień w błocie, a każdy cholernie ubrudzić się musi. Mógłbym jedynie.. tylko trzymać Cię ciągle. Palą się światła, chociaż nikogo nie ma w domu. Nie wiem czy istnieję, czy chcę istnieć. Nie wiesz, że ja powinienem być facetem, a nie bladym okropnym porównaniem tego kim jestem dla Ciebie? Ciągle uczę się żyć i przezwyciężam śmierć, grawitacja pokonana, gorzej z głową. Nie wszystko robię przyzwoicie i dobrze, ale myślę, że miło byłoby się przy Tobie zestarzeć, ale niebo wzywa. Co ja powiem matce? jak wytłumaczyć jej, że przyjdzie do domu, otworzy drzwi, jak zawsze powiedzieć mi 'dobranoc' a zastanie pusty pokój oddany we władanie samej nicości i strachu po mnie? Nie zrozumie i będzie szukać nieskończenie własnego syna, aż straci nadzieję i znienawidzi mnie, ale w oczach ciągle będzie miała tęsknotę.

2. Pewnego dnia usiądzie na parapecie i będzie czekać  szepnie sobie 'poczekam' w swojej naiwności. Najcichszy szelest przy drzwiach wejściowych będzie powodował szaleńczy zryw i bieg  że może to ja  wróciłem wtulić ją w swoje ramiona i wyszeptać ciche 'już będę zawsze' Z bezradności zamknie się w końcu w sobie  to już nie będzie ta kobieta  matkom się takich rzeczy nie robi  przecież nie chciałbym zrobić tego osobie  która tyle lat mnie wychowywała. Nie chciałbym  prawda? Jestem jak dziecko  to jest już sam ból  będę krzyczał  darł się. Wyjadę  wszystko zapomnieć  pozwolę wspomnieniom ukryć się w zwojach mózgu i tam permanentnie skonać. Bez biletu powrotnego z możliwą opcji zmartwychwstania. 'Między nami mosty płoną brzegi niewidoczne w kłębach dymu' Kocham Cię. Nadzieja to piękna strzelba dla głupców  marna podróba w jakimś markecie. Mamo  naprawdę kocham Cię.

przypadkowy dodano: 23 kwietnia 2012

2. Pewnego dnia usiądzie na parapecie i będzie czekać, szepnie sobie 'poczekam' w swojej naiwności. Najcichszy szelest przy drzwiach wejściowych będzie powodował szaleńczy zryw i bieg, że może to ja, wróciłem wtulić ją w swoje ramiona i wyszeptać ciche 'już będę zawsze' Z bezradności zamknie się w końcu w sobie, to już nie będzie ta kobieta, matkom się takich rzeczy nie robi, przecież nie chciałbym zrobić tego osobie, która tyle lat mnie wychowywała. Nie chciałbym, prawda? Jestem jak dziecko, to jest już sam ból, będę krzyczał, darł się. Wyjadę, wszystko zapomnieć, pozwolę wspomnieniom ukryć się w zwojach mózgu i tam permanentnie skonać. Bez biletu powrotnego z możliwą opcji zmartwychwstania. 'Między nami mosty płoną brzegi niewidoczne w kłębach dymu' Kocham Cię. Nadzieja to piękna strzelba dla głupców, marna podróba w jakimś markecie. Mamo, naprawdę kocham Cię.

A kiedy odszedłeś  zapukało do  moich drzwi dwóch panów.  Jeden z nich nazywał się   smutek  drugi  samotność   spojrzałam na nich ze łzami w  oczach..  zapraszam chłopaki   uwielbiam trójkąciki   westchnęłam.

natural_disaster dodano: 23 kwietnia 2012

A kiedy odszedłeś, zapukało do moich drzwi dwóch panów. Jeden z nich nazywał się `smutek` drugi `samotność` spojrzałam na nich ze łzami w oczach.. "zapraszam chłopaki, uwielbiam trójkąciki" westchnęłam.
Autor cytatu: schooki

Byliśmy przyjaciółmi z innej planety. Nasza miłość była jak z kosmosu.   fadetoblack

fadetoblack dodano: 23 kwietnia 2012

Byliśmy przyjaciółmi z innej planety. Nasza miłość była jak z kosmosu. / fadetoblack

nic nie zabija równie doszczętnie niż uczucie tęsknoty  które jest tylko bliskością w oddaleniu.

abstracion dodano: 22 kwietnia 2012

nic nie zabija równie doszczętnie niż uczucie tęsknoty, które jest tylko bliskością w oddaleniu.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć