 |
|
kochaj mnie za moją wredność, za moje humorki, za moje nerwy, za to, że bywam chamski, za to, że nie umiem być już ani trochę lepszy, za to, że jestem i kocham cię czystą miłością, bardziej czystą niż wódka. kochaj po prostu za wady i zalety. po prostu bądź tu, i wciąż mów, że kochasz.
|
|
 |
|
jest za późno na płacz, zbyt niepewnie by ruszyć dalej.
|
|
 |
|
"Miał błękitne oczy i nikt go nie kochał
oprócz niego i zniknął wraz z iskrą w oczach."/Bonson&Matek po raz3
|
|
 |
|
"Mieliśmy błękitne oczy i nikt nas nie kochał
Oprócz nas samych, kurwa nikt nas nie kochał, to smutne: /Bonson&Matek
|
|
 |
|
""coś pękło, kiedy przyszła codzienność i wiesz co? zaczęli żyć na odpierdol" /Bonson&Matek
|
|
 |
|
czuję się jednym, wielkim rozczarowaniem. patrzę w lustro i widzę kogoś, kim tak naprawdę nigdy nie chciałam się stać. jestem przesycona mrokiem, a dziura w mojej duszy powiększa się z dnia na dzień. nie ufam własnym słowom, gestom. gubię się myślach, a z każdą kolejną chwilą coraz mniej trzeźwo pojmuję rzeczywistość. zgubiłam sens i nie potrafię odnaleźć się w tej bladej, brudnej codzienności, gdzie słońce nie świeci już od dawna. patrzę na wszystko obłąkanym wzrokiem i miotam uczuciami, które wypełzają jak jadowite węże z zardzewiałej szpary w sercu, twardym, jak kamień, skradają się, by dopaść mnie i zniszczyć do końca. nie panuję nad emocjami, które wiją się w szarej mgle łez. nie mam sumienia, strachu, własnego zdania. i nie boję się o mnie, boję się samej siebie.
|
|
 |
|
Lubię, gdy wracam do domu i pachnę Tobą/niemoje.
|
|
 |
|
i tak, kurwa, powracam ze zdwojoną mocą.
|
|
 |
|
cześć. czujesz to gęstniejące powietrze? tak, to szczęście napływające do Twojego ciała.
|
|
 |
|
jeśli boli Cię przeszłośc to nie pozwól żeby przyszłośc wyglądała tak samo!
|
|
 |
|
siedząc teraz w roztrzepanym koczku, luźnej koszulce i potarganych szortach, zdaję sobie sprawę że na swój sposób jestem wyjątkowa. nie ma człowieka takeigo jak ja. każdy może spostrzega mnie inaczej, sądzi o mnie coś innego, i ma prawo mnie nie cierpieć, ale to właśnie, te wszystkie różnice tworzą moje ja, moje wyjątkowe ja.
|
|
|
|