głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika comma

Dlaczego mnie wtedy nie było? Jak szłam do Ciebie  to padało i połamał mi się parasol. Wtedy on otworzył nade mną swój. Uśmiechnął się i powiedział  że mnie odprowadzi  żebym nie zmokła. Wiatr drapał po policzkach  ale mimo to  zrobiło mi się ciepło. A gdy już staliśmy pod Twoimi drzwiami  zapytał mnie  czy to tu i wtedy uświadomiłam sobie  że już nie.   Katarzyna Wołyniec

sticktogether dodano: 6 lipca 2015

Dlaczego mnie wtedy nie było? Jak szłam do Ciebie, to padało i połamał mi się parasol. Wtedy on otworzył nade mną swój. Uśmiechnął się i powiedział, że mnie odprowadzi, żebym nie zmokła. Wiatr drapał po policzkach, ale mimo to, zrobiło mi się ciepło. A gdy już staliśmy pod Twoimi drzwiami, zapytał mnie, czy to tu i wtedy uświadomiłam sobie, że już nie. | Katarzyna Wołyniec
Autor cytatu: yezoo

Są dwa typy ludzi   ci którzy dają radę i ci którzy zawodzą za każdym razem

hihihihihiihijk dodano: 4 lipca 2015

Są dwa typy ludzi , ci którzy dają radę i ci którzy zawodzą za każdym razem

 Dałbym innym kupę szczęścia gdybym gdzieś go nie zgubił.

hihihihihiihijk dodano: 4 lipca 2015

"Dałbym innym kupę szczęścia gdybym gdzieś go nie zgubił."

Dlaczego mnie wtedy nie było? Jak szłam do Ciebie  to padało i połamał mi się parasol. Wtedy on otworzył nade mną swój. Uśmiechnął się i powiedział  że mnie odprowadzi  żebym nie zmokła. Wiatr drapał po policzkach  ale mimo to  zrobiło mi się ciepło. A gdy już staliśmy pod Twoimi drzwiami  zapytał mnie  czy to tu i wtedy uświadomiłam sobie  że już nie.   Katarzyna Wołyniec

yezoo dodano: 4 lipca 2015

Dlaczego mnie wtedy nie było? Jak szłam do Ciebie, to padało i połamał mi się parasol. Wtedy on otworzył nade mną swój. Uśmiechnął się i powiedział, że mnie odprowadzi, żebym nie zmokła. Wiatr drapał po policzkach, ale mimo to, zrobiło mi się ciepło. A gdy już staliśmy pod Twoimi drzwiami, zapytał mnie, czy to tu i wtedy uświadomiłam sobie, że już nie. | Katarzyna Wołyniec

 Najtrudniej jest zamknąć za sobą drzwi. Oddzielić się od kogoś  kto miał być na zawsze. Jesteś jak lekarz wykonujący reanimację o wiele za długo  uczucie umarło  a ty wciąż próbujesz je ratować. Za późno  lecz tak trudno przestać  kiedy wciąż żywisz nadzieję  że to urodzi się lub odżyje. Pamiętaj  nie dasz życia nowym uczuciom  jeśli nie zamkniesz tych drzwi już na zawsze.  Alicja Kostrzak

lokoko_zakochana_wakacyjnie dodano: 30 czerwca 2015

"Najtrudniej jest zamknąć za sobą drzwi. Oddzielić się od kogoś, kto miał być na zawsze. Jesteś jak lekarz wykonujący reanimację o wiele za długo, uczucie umarło, a ty wciąż próbujesz je ratować. Za późno, lecz tak trudno przestać, kiedy wciąż żywisz nadzieję, że to urodzi się lub odżyje. Pamiętaj, nie dasz życia nowym uczuciom, jeśli nie zamkniesz tych drzwi już na zawsze." Alicja Kostrzak

kradnę :  teksty lokoko_zakochana_wakacyjnie dodał komentarz: kradnę :) do wpisu 30 czerwca 2015
GIEENKA:   Teraz rozumiem dlaczego ludzie   Ktorzy wyjeżdżają tak rzadko wracają. Po prostu nie potrafią znieść tych kolejnych pożegnań  łzy wykańczają. Mimo  iz twierdzą  że nienawidzą swojego dotychczasowego życia  w jednej chwili zauważają  że jednak nie bylo ono takie złe  że problemy  z którymi się zmierzali są poprostu małe  naprawdę małe  że dotychczas te problemy w sumie nie były problemami.

gieenka dodano: 27 czerwca 2015

GIEENKA: Teraz rozumiem dlaczego ludzie, Ktorzy wyjeżdżają tak rzadko wracają. Po prostu nie potrafią znieść tych kolejnych pożegnań, łzy wykańczają. Mimo, iz twierdzą, że nienawidzą swojego dotychczasowego życia, w jednej chwili zauważają, że jednak nie bylo ono takie złe, że problemy, z którymi się zmierzali są poprostu małe, naprawdę małe, że dotychczas te problemy w sumie nie były problemami.

Pierwszy dzien wakacji  a okazal sie nie najlepszy. Po raz setny juz chyba  uswiadamia sobie ze jestem naiwna za bardzo. Znów pozwolilam rozbudzic w sobie nadzieje i po co ? Naprawde myslalan ze dijrzales   ze zalezy Ci na mnie. Mialam nadzieje iz ppradzimy sobie jakos i odbudujemy to wszystklecz po razkolejny to popsules. Sentyment sentymentem ale nie chce Cie znac. Zazdrosny o kolege nibt

lokoko_zakochana_wakacyjnie dodano: 27 czerwca 2015

Pierwszy dzien wakacji, a okazal sie nie najlepszy. Po raz setny juz chyba, uswiadamia sobie,ze jestem naiwna za bardzo. Znów pozwolilam rozbudzic w sobie nadzieje i po co ? Naprawde myslalan,ze dijrzales , ze zalezy Ci na mnie. Mialam nadzieje iz ppradzimy sobie jakos i odbudujemy to wszystklecz po razkolejny to popsules. Sentyment sentymentem ale nie chce Cie znac. Zazdrosny o kolege nibt

Gdy patrzę w Twoje oczy wiem  że nie chcę już niczego szukać  Że nie chcę nigdzie iść  chcę mieć Cię tutaj  dziś  Od zawsze chciałem znaleźć kogoś  kto by mógł zrozumieć  Tak dawno już wiedziałem  że to jesteś Ty  Tak dobrze czuję się  gdy jesteś obok  przy mnie  Tak ważny czuję się  gdy mogę objąć Cię  wiesz ?   Tak mało znaczy dla mnie wtedy wszystko inne  i  To jest tak silne  znów tak mocno tego chcę i  Nie chcę już myśleć to wszystko jest tak dziwne  Ten kraj  to miejsce  miało być przecież inne  Gdy patrzę w Twoje oczy może wciąż jestem naiwny

lokoko_zakochana_wakacyjnie dodano: 23 czerwca 2015

Gdy patrzę w Twoje oczy wiem, że nie chcę już niczego szukać Że nie chcę nigdzie iść, chcę mieć Cię tutaj, dziś Od zawsze chciałem znaleźć kogoś, kto by mógł zrozumieć Tak dawno już wiedziałem, że to jesteś Ty Tak dobrze czuję się, gdy jesteś obok, przy mnie Tak ważny czuję się, gdy mogę objąć Cię, wiesz ? Tak mało znaczy dla mnie wtedy wszystko inne, i To jest tak silne, znów tak mocno tego chcę i Nie chcę już myśleć to wszystko jest tak dziwne Ten kraj, to miejsce, miało być przecież inne Gdy patrzę w Twoje oczy może wciąż jestem naiwny

Środek nocy dziewczyny w moim pokoju śpią   ale Ty nie dajesz mi spać. Wydzwaniasz a za chwilę pukasz do drzwi   wychodzę do Ciebie po cichutko żeby nikogo nie budzić. Patrzę na Ciebie i wybucham niekontrolowanym śmiechem  masz na sobie krótkie spodenki koszulkę okulary przeciwsłoneczne na głowie i się na mnie patrzysz. Za chwile przytulasz mnie   namawiasz mnie żebym poszła z toba na tą jebaną imprezę. Patrzę w te oczy i się zatracam.. To te jego oczy mnie gubią.. Ten przeszywający wzrok  nie przyjmujący sprzeciwu. Tak to w nim pokochałam  te jego zdecydowanie przekonanie.  lokoko

lokoko_zakochana_wakacyjnie dodano: 23 czerwca 2015

Środek nocy dziewczyny w moim pokoju śpią , ale Ty nie dajesz mi spać. Wydzwaniasz a za chwilę pukasz do drzwi , wychodzę do Ciebie po cichutko,żeby nikogo nie budzić. Patrzę na Ciebie i wybucham niekontrolowanym śmiechem, masz na sobie krótkie spodenki koszulkę okulary przeciwsłoneczne na głowie i się na mnie patrzysz. Za chwile przytulasz mnie , namawiasz mnie żebym poszła z toba na tą jebaną imprezę. Patrzę w te oczy i się zatracam.. To te jego oczy mnie gubią.. Ten przeszywający wzrok, nie przyjmujący sprzeciwu. Tak to w nim pokochałam, te jego zdecydowanie przekonanie. /lokoko

Znowu pokłóciliśmy się przy tylu osobach z klasy w pokoju. On do mnie no to wyjdź naraa. Wzięłam kurtkę odkręciłam się i wyszłam wkurwiona przed hotel.. Papieros za papierosem  wyszła przyjaciółka. Byłam cała zdenerwowana mówię jej co się stało.A ona czym się przejmuję  pzeciez nie powinnam. Kurwa   wiem  że nie powinnam ale on znowu namieszał mi w głowie przez tamte dni. Był na mnie wkurwiony bo ja nie poszłam z nim po szkole tylko z kumplem. Żałuję  że mu nie powiedziałam wtedy wszystkiego. Tego że wkurwia mnie że on z każda panną świruję a potem wraca i mówi do mnie kotek  skarbie   słońce  że jestem jego.Gówno prawda  gdyby tak było gdyby mu na mnie zależało by się starał wszystko odbudowac. Nie chodzi mi tu o te czułe słówka  tylko by był przy mnie   nie robiłby mi tych awantur  nie podrywał każdej panny szczególnie w mojej obecności. Nie zależy mi na prezentach  na drogich kolacjach lecz na obecności na tym głupim spacerze.Żeby przyjechał do mnie porozmawiał.Wszystko jasne lokoko

lokoko_zakochana_wakacyjnie dodano: 23 czerwca 2015

Znowu pokłóciliśmy się przy tylu osobach z klasy w pokoju. On do mnie no to wyjdź naraa. Wzięłam kurtkę odkręciłam się i wyszłam wkurwiona przed hotel.. Papieros za papierosem, wyszła przyjaciółka. Byłam cała zdenerwowana mówię jej co się stało.A ona czym się przejmuję, pzeciez nie powinnam. Kurwa , wiem ,że nie powinnam ale on znowu namieszał mi w głowie przez tamte dni. Był na mnie wkurwiony bo ja nie poszłam z nim po szkole tylko z kumplem. Żałuję, że mu nie powiedziałam wtedy wszystkiego. Tego,że wkurwia mnie,że on z każda panną świruję a potem wraca i mówi do mnie kotek, skarbie , słońce, że jestem jego.Gówno prawda, gdyby tak było gdyby mu na mnie zależało by się starał wszystko odbudowac. Nie chodzi mi tu o te czułe słówka, tylko by był przy mnie , nie robiłby mi tych awantur, nie podrywał każdej panny szczególnie w mojej obecności. Nie zależy mi na prezentach, na drogich kolacjach,lecz na obecności,na tym głupim spacerze.Żeby przyjechał do mnie porozmawiał.Wszystko jasne/lokoko

Nie należę do ludzi wrażliwych. Nie załamuję się  kiedy ktoś nagle odwraca się do mnie plecami. Nie upadam  gdy usłyszę kilka nieprzyjemnych słów. Nie zamykam się w sobie po stracie jakiejś osoby. Nie płaczę na pogrzebach. Podobno mam serce z kamienia. Nie biorę wszystkiego do siebie. Często wzruszam ramionami. Bywam obojętna  chłodna i nieprzyjemna. Ale kiedyś nadchodzi taki dzień  kiedy kumuluje się wszystko to  co powinno było zaboleć  a umknęło gdzieś mimochodem. I ta lawina spada na mnie jak grom z jasnego nieba  i zawiera w sobie wszystko  czyjeś krzywdzące słowa  utratę wiary w siebie  odejście bliskiej osoby. I zabija  przygniata do ziemi  nie pozwala wstać  normalnie żyć. W jednej chwili powraca cała przeszłość  narasta z każdą minutą  boli z każdym oddechem coraz bardziej. I nagle gdzieś padają słową  jest dobrze  jest okej   ale nie oszukujmy się  jest cholernie daleko od  okej .   yezoo

sticktogether dodano: 21 czerwca 2015

Nie należę do ludzi wrażliwych. Nie załamuję się, kiedy ktoś nagle odwraca się do mnie plecami. Nie upadam, gdy usłyszę kilka nieprzyjemnych słów. Nie zamykam się w sobie po stracie jakiejś osoby. Nie płaczę na pogrzebach. Podobno mam serce z kamienia. Nie biorę wszystkiego do siebie. Często wzruszam ramionami. Bywam obojętna, chłodna i nieprzyjemna. Ale kiedyś nadchodzi taki dzień, kiedy kumuluje się wszystko to, co powinno było zaboleć, a umknęło gdzieś mimochodem. I ta lawina spada na mnie jak grom z jasnego nieba, i zawiera w sobie wszystko, czyjeś krzywdzące słowa, utratę wiary w siebie, odejście bliskiej osoby. I zabija, przygniata do ziemi, nie pozwala wstać, normalnie żyć. W jednej chwili powraca cała przeszłość, narasta z każdą minutą, boli z każdym oddechem coraz bardziej. I nagle gdzieś padają słową "jest dobrze, jest okej", ale nie oszukujmy się, jest cholernie daleko od "okej". [ yezoo ]
Autor cytatu: yezoo

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć