 |
|
zaczęłam nucić jakąś kretyńską piosenkę, tylko po to, aby nie usłyszał jak moje serce kołacze na jego widok. wolę wyjść na desperatkę śpiewającą 'pszczółkę Maję' na środku ulicy, niż na zakochaną.
|
|
 |
|
lubię, gdy ktoś wypowiada Twoje imię, nawet, gdy niekoniecznie chodzi o Ciebie.
|
|
 |
|
Prestiż - dodaj zdjęcie ze swoim ` misiem ` , z myślą na pewno mi zazdroszczą. Bo przecież miłość na pokaz jest teraz taka nowoczesna...
|
|
 |
|
Rozdział I,
Sprawa dorosłości :
Tak, kiedyś wszystko było łatwiejsze, nikt nie kazał mi się uczyć, czy nie myśleć o miłości. A teraz? Teraz wszystko jest inne, całkowicie inne. I sama powoli gubię się w życiu… Wiele ludzi mówi mi, co mam robić, a ja wtedy czuję się jak marionetka – zwykła lalka, którą i tak kiedyś odrzucą w kąt, wystarczy, że pojawi się ktoś nowy. I nieustannie myślę, jaki sens ma życie, bo według niektórych, nie ma żadnego. Potrafię usiąść w kącie, nakryć się kołdrą, płakać i zastanawiać się, po co ja istnieję. To całkowicie bez sensu, doskonale to wiem, ale co innego mogę zrobić, kiedy nie mam jeszcze własnego prawa wyboru i nikt nie zważa na moje propozycje, które czasem są o wiele lepsze niż tych, tych wielmożnych dorosłych. A tymczasem, ciekawie by się stało, gdyby w końcu zrozumieli, że nie jestem zerem. Może opadłyby im szczęki, gdybym to ja odniosła sukces, a nie oni! Tak, to dobry plan, tak musi się stać. Już wyobrażam sobie ich miny…
|
|
 |
|
UWAGA, od dzisiaj zaczynam pisać opowiadania, ale będą też wpisy różne... Mam nadzieję, że się spodoba :)
|
|
 |
|
bo dzięki niemu dzisiaj nie żałuję, że żyję.
|
|
 |
|
bo kur*a ja, to ja. i nikt inny, i to moje życie, moje zdanie, moja miłość, moje wyzwanie. mój problem, i moje życie, i to ja decyduję, co i jak, z kim, gdzie, po co, dlaczego.. taka już jestem, więc albo bierzesz, albo spadaj.
|
|
 |
|
zrozumiałam na czym polega problem w miłości... każdy wali takie teksty, że w końcu ta druga osoba stwierdza, że nie są dla siebie. jeżdżą po sobie, i robią wszystko by być na 'topie', a tak naprawdę dobrze wiedzą, że się ranią.
|
|
 |
|
dobra, życie już całkowicie mnie przekonało, że jesteśmy stworzeni dla siebie. ♥
|
|
 |
|
a jak byłam mała to pytałam : " Mamo, co to jest miłość ", a ona mówiła : " To takie uczucie, kiedy dwie osoby lubią się bardziej niż zwykle ". Szkoda, że nie powiedziała, że czasami ta miłość jest nieodwzajemniona, a rany bolą.
|
|
 |
|
i szkoda, że już wtedy, gdy byliśmy w łonie matki, ktoś nie powiedział nam, jak trudno będzie tu żyć.
|
|
|
|