 |
|
Myśle o Tobie często, tak często że trace oddech. Może cofne złe momenty, i zostawie tylko dobre. Odpale jedną fajke, wpuszcze gówno w swoje płuca. Bo w tych czasach bez fajek ja się z domu nie ruszam.
|
|
 |
|
jeżeli istnieję dla ciebie tylko wtedy, kiedy czegoś potrzebujesz, to z łaski swojej wypierdalaj.
|
|
 |
|
Ty mówisz co wiesz, ja wiem co mówię.
|
|
 |
|
Wracałam do domu, padał deszcz, byłam dosłownie cała mokra, nagle zobaczyłam Ciebie i tą Twoją ekipę, nie lubiłam koło was przechodzić od czasu naszego rozstania, ale musiałam. Zaczęliście mi dogadywać, wołać za mną i odezwałeś się Ty i krzyknąłeś 'ściągaj te mokre ciuchy, suko' i zacząłeś się bezczelnie śmiać. Wkurwiłam się i krzyknęłam 'tylko na tyle Cię stać skurwysynu?! jeszcze tydzień temu mówiłeś, że kochasz! z resztą idź się pierdolić z tym twoim plastikiem, bo żywej zadowolić nie umiesz'. Twoi kumple zaczęli się z Ciebie śmiać, a ja odeszłam z pełną satysfakcją, że zostałeś sam... no dobra, plastik Ci został.
|
|
 |
|
dzień jak co dzień,tylko w
kalendarzu inna data.
|
|
 |
|
- Z Tobą tak po prostu chcę, dogonić marzenia. - Sorry, mam 2 z wf.
|
|
 |
|
człowiek zaczyna rozumieć, gdy zaczyna tracić.
|
|
 |
|
założę się, że nie pamiętasz połowy rzeczy, o których ja nigdy nie zapomnę.
|
|
 |
|
mam nadzieję, że w końcu role się odwrócą. że to Ty będziesz kochał, a ja będę Cię miała gdzieś ... mam nadzieję, że poczujesz się jak śmieć, bo ja właśnie tak się czuję.
|
|
 |
|
Nie jestem dla ciebie idealna. Nie mam idealnie prostych włosów. Nie mam idealnej figury. Nie mam idealnych błękitnych, albo czarnych oczu. Nie jestem otwarta na wszystkich, nie jestem poprawną romantyczką. A mimo to mnie wtedy pokochałeś.
|
|
 |
|
najpotężniejszą wartością jaką we mnie odkryłeś była miłość - miłość do skurwysynów .
|
|
 |
|
mój problem polega na tym, że zbyt angażuję się w to co najbardziej mnie niszczy.
|
|
|
|