 |
|
Nie lubię tych wieczorów, gdy skulam się pod kołdrą na łóżku, przytulam do poduszki i usiłuję opanować myśli, które rozpierdalają mi głowę.
|
|
 |
|
Z tysiąca bardzo splątanych powodów mam w zwyczaju słuchać jak oddychasz...
|
|
 |
|
nie brakuje mi Ciebie, brakuje mi osoby którą kiedyś byłeś
|
|
 |
|
Głębokie myślenie - najczęściej nic nie zmienia z wyjątkiem tego, że psuje nastrój.
|
|
 |
|
nic nie widzisz w moich oczach? - znaczy nie umiesz w nie patrzeć.
|
|
 |
|
Wróć, to już przestało być śmieszne.
|
|
 |
|
chciałabym z Nim pojechać gdziekolwiek, oby daleko. Opalać się na brzegu morza i się wygłupiać, jak dziecko budować zamki z piasku w dzień, pływać, jeść wspólnie posiłki, pić drinki z kolorową parasolką a wieczorami poznawać ludzi, bawić się, szaleć, chodzić na kolacje przy świecach, słuchać ulicznych grajków. Nocami chodzić na spacery, poznawać miasto, błąkać się po nieznanych, pięknych uliczkach. Oglądać wschody słońca.. Mieć go 24/7 i przy tym być szczęśliwa, tak cholernie szczęśliwa. /?
|
|
 |
|
Nie lubię się z Tobą kłócić. Wtedy mówisz mi rzeczy, których nigdy nie chciałam od Ciebie usłyszeć.
|
|
 |
|
Największy błąd faceta – gdy przestaje zdobywać kobietę, bo uznał, że zdobył ją ostatecznie.
|
|
 |
|
Chcę nadal Cię kochać. Chcę Cię przytulać i rozpraszać Twoje najgorsze obawy. Chcę być częścią Twojego serca. Ale najstraszniejsze jest to, że Ciebie już przy mnie nie ma. Właśnie to, nie pozwala mi być szczęśliwą.
|
|
 |
|
dobrze jest mieć na kogo liczyć , kiedy potrzeba pomocy, a cała reszta milczy. Dobrze jest mieć kogoś u boku kiedy los nie sprzyja i spada masa kłopotów ♥
|
|
 |
|
dał mi potwierdzenie. gramem słów popchnął mnie do wysnucia wniosków z myślenia. rozkminy były potężne na dentystycznym fotelu, pomieszane z zastanowieniem jak dać do zrozumienia pani doktor, że kopie moje siedzenie od dołu. "myśl pozytywnie", obrazy pojawiające się - mixty, turniej, treningi, śmiech, schizy. to na tym mi zależało: na długich godzinach spędzonych na piasku, na szczęściu. nie chciałam miłości. broniłam się przed nią, więc dlaczego teraz miałabym ściągnąć zbroję? koniec. zwrócę mu te rzeczy, które powinnam. wcisnę na jego nadgarstek bransoletkę, której nie chce z powrotem. oddam mu serce, bo podobno je zabrałam. wracam do tamtego życia...od jutra. któregoś jutra.
|
|
|
|