 |
|
wiele przed nami, właśnie żyję po to słonko,
by do Ciebie wracać każdą nocą,
mam przed oczami foto, na nim Twój uśmiech,
zawsze mnie wspiera w drodze po sukces
|
|
 |
|
ja i Ty - marzenie każde zmieńmy w czyn,
nieważne co mówią, uczucia wiodą prym,
ufaj mi, ufam Tobie, choć słuchasz bełkot jak za mocno się zrobię
|
|
 |
|
figura najlepsza, skóra najgładsza, choć nie jesteś moja pierwsza, to chyba już ostatnia
|
|
 |
|
tworzymy parę, w przeciwieństwie do nich będziemy dalej żyć,
bez Ciebie czuję saharę, daj mi pić
|
|
 |
|
od smutku, depresji do śmiechu i szczęścia, od wódy, browarów, do ostrego zejścia
|
|
 |
|
krew mi się ścina jak u Ciebie widzę łzy, pójdę za Tobą nawet w najgorszy syf!
|
|
 |
|
drugi rok, ja kolejną sztukę mam na oku, lecz szybko rzucę ją, bo wszystkie które mają coś w sobie, mają wdzięk i są porządne i wiedzą coś o mnie, gardzą mną wiesz? .
|
|
 |
|
polej, lub nie, albo weź jednak polej - trzeźwa rzeczywistość mnie w oczy kole
|
|
 |
|
to są nasze dni, nie zatrzyma nas raczej nikt
|
|
|
|