 |
|
Nie widzą toksyn, kupują miłość chłocy, nie doceniają uczuć, nie rozumieją doktryn.
|
|
 |
|
''Na pewno znasz takie noce ten destrukcyjny moment w którym każda myśl waży grubo ponad tonę''
|
|
 |
|
jakim wariatem trzeba być, żeby o ósmej pisać z pytaniem o cechy parzydełkowców.
|
|
 |
|
wkurza mnie gdy mam przytulić kogoś super sexy, ale uderzam twarzą w lustro..
|
|
 |
|
nagle wtuliła się w niego i zaczęła płakać. on tylko powiedział: możesz mnie bić, wyzywać tylko nie płacz. i mocniej przytulił ją do siebie.
|
|
 |
|
jeśli już kogoś masz, to kochaj go tak, by móc powiedzieć swoim dzieciom 'i tak właśnie poznałam waszego tatę'
|
|
 |
|
cisza to najgłośniejszy krzyk dziewczyny. powinieneś wiedzieć, że bardzo ją zraniłeś, jeśli zaczęła cię ignorować.
|
|
 |
|
mając zamknięte oczy wytężałam bardziej wszystkie inne zmysły. nachylał się ku mnie na tyle, że Jego oddech delikatnie drażnił mnie po policzku. szeptał. "powtarzałam" Jego słowa, ruszając jedynie wargami. czułam jak lekko muska palcami moje usta, czytając z nich wszystko. - uwielbiam Cię... - powiedział, a ja posłusznie powtórzyłam, jednocześnie wyczuwając jak Jego oddech staje się nierównomierny. - nie powtarzaj: nie zasłużyłem na Ciebie, a Ty zasłużyłaś na wiele więcej. - dziwnie byłoby mieć więcej niż wszystko - "odparłam". Jego wargi, przylegające teraz do mojego ucha, wygięły się w uśmiechu.
|
|
 |
|
zamknął pole widzenia swoją osobą. zasłonił tą stronę do której moje oczy odbiegały najbardziej. nie zauważając nawet tego, jak zmiękły mi kolana i zadrżały wargi, pojawił się z uśmiechem i przywrócił gorzką myśl, iż jest jedyną osobą, która zdoła odciąć mnie na dobre od przeszłości, nie da zapomnieć, lecz pozwoli żyć normalnie, pamiętając.
|
|
 |
|
dzięki Tobie mam o czym myśleć po nocach.
|
|
 |
|
nie wiem, nie pamiętam, gubię słowa jak głupi
jestem sobą kiedy mam grać albo mam iść się upić
kiedy piszę i ją kocham albo.. - dość tego
każdy ma jakiegoś wroga, mój to alko-alterego
|
|
 |
|
Nie żartuje kiedy mówię, że morduje dotykiem
|
|
|
|