 |
|
Gdy jeszcze raz zapukasz do mojego serca wykrzyczę Ci głośno Spierdalaj .
|
|
 |
|
Dużo mnie ten związek nauczył. Żeby nie wchodzić do tej samej rzeki dwa razy, nie przebaczać w niektórych sytuacjach .Byś obojętną .
|
|
 |
|
Z jednej , decyzji w moim życiu podjętej jestem z siebie dumna. Że po takiej długiej przerwie , miedzy Tobą a mną , i to co czułam do cieie przez ten czas.Na początku wahałam się czy na pisać do Ciebie tego Esemesa .Ale po rozmowie z bliską mi osobą podjęłam decyzję że musze to zorbić.Po paru sekudnach na pisałam Cześć co słychać .Ty odpisałeś siemka nic a kto ty .Ja przestawiłam się .Po pewnym czasie zobaczyłam na wyświetlaczu ze dzwonisz serce mi zabiło mocnej nie wiedziałam czy odebrać czy nie ale już byłam stęskniona za twoim głosem i chciałam Ci powiedzieć że Cie kocham nadal bardzo mocno i że jesteś najważniejszy . Ty spytałeś co chcę ja Tobie na to odpowiedziałam chcę porozmawiać ty na to o czym a ja o tym że Cię kocham .Ty wypowiedziałeś bolesne słowa które ,gdzieś są w głowie i ich nigdy nie zapomnę .Ale to one otworzyły mi oczy na to , że już nie będziemy ze sobą serducho bolało . Ale pomogli przyjaciele .Mówiąc nie był ciebie wart.
|
|
 |
|
Niby o tobie zapomniałam nie myślę. Jesteś mi zupełnie obcym człowiekiem ,ale gdy cię spotkam na ulicy mam ochotę podbiec , przytulić cię i powiedzieć jak mi ciebie brakowało i jak przez ciebie cierpiałam .I żebyś na to odpowiedzieć TAK TAK to mój błąd\KSIĘŻNICZKO|możemy wrócić do siebie i do tych wszystkich chwil .Ale wiem że tak nie będzie ty masz swoje życie w którym nie ma już mnie . Ale muszę Ci powiedzieć że daję sobie świetnie radę bez ciebie i dałeś mi lekcje życia .
|
|
 |
|
jeśli się ta osobę, na prawdę kocha to, nie ważne czy będzie starsza. Od nas o trzy czy cztery lata .I nie ważne czy będzie mieszkała blisko ,nas czy dalej .Jak się naprawdę ją kocha to to nie ma znaczenia.
|
|
 |
|
Zabawa w miłość kończy się bliznami, których nie da się usunąć.
|
|
 |
|
I nie strasz mnie kurwa, że odejdziesz. Dobrze wiem, że za chwile, Ciebie już może nie być. Nie mów mi, że po moim ciosie, Ty z pewnością się podniesiesz. Zdaję sobie sprawę, że dasz radę, bo jesteś silny. Nie pierdol, że dajesz mi wolną rękę i nie będziesz mi już stał na drodze. Przecież wiesz, że nie chce, żebyś odchodził, bo bez Ciebie będzie mi trudno. Pomyśl kurwa o mnie ! Ty się podniesiesz i z uśmiechem na twarzy, będziesz cieszył się każdym dniem beze mnie, a ja bez Ciebie nie dam rady. Ja tego odejścia mogę już nie przeżyć ! / idzysrlz.
|
|
 |
|
" Łzy, płacz, nie chcę tego widzieć, już nie. Bardzo Cię kocham, pragnę zobaczyć Twój uśmiech. " | PiH. ♥
|
|
 |
|
Weszłam do szkolnej szatni, a On siedział na parapecie z paczką swoich kumpli. Przebrałam się szybko i pobiegłam do Niego, żeby porozmawiać. Przedarłam się przez grono Jego kolegów i łapiąc Go za rękę zapytałam : - Możemy pogadać, to ważne ? - No, ale szybko. - odpowiedział. Zaczęłam mówić o tym, że nie może być przecież aż tak zazdrosny, żeby nie stawiał mi wyborów między Nim, a jakimiś marnymi typami, bo wiadome było, że wybiorę Jego. Mówiłam też coś o tym, że bardzo Go kocham i chcę, żeby to zrozumiał. Żadne słowa do Niego nie trafiały. Nie wierzył w to, że tylko On się dla mnie liczy i tylko na Jego szczęściu mi zależy. Skończyłam swoją gadkę, a On wydusił z siebie : " Masz wolną rękę. Nie będę stał Ci już na drodze. " Pokiwałam głową z wielkim żalem i powiedziałam, że Go kocham. Wzruszył ramionami i z obojętnym podejściem do naszej rozmowy, odszedł do swoich kumpli. Nie wytrzymując już napięcia wykrzyczałam na szatnie pełną ludzi : " Zaufaj mi w końcu, proszę Cię !! " / idzysrlz.
|
|
 |
|
Właśnie dostałeś szansę. Więc chociaż spróbuj nie popsuć wszystkiego na starcie. /absinth
|
|
 |
|
kto wypędza przyjaźń z życia, usuwa ze świata słońce.
|
|
 |
|
kto ma prawdziwego przyjaciela, nie potrzebuje lustra.
|
|
|
|