 |
|
"Twoje niebieskie oczy dotykały mój każdy kawałek ciała, rozpaliły mnie do stopnia czerwonosci aż do momentu kiedy para która, wychodziła z moich ust wypuszczała negatywne chwilę i smutek który we mnie siedział. od jakiegoś czasu towarzyszy mi tylko szczęście i radość."-dla.niej
|
|
 |
|
"jako jedyny potrafiłem postawić serce po wyrazie 'miłość' i wprowadzić je w Twoje życie."-dla.niej
|
|
  |
|
- Płakałaś?
- Tak. Przez własną głupotę. / gieenka
|
|
 |
|
Miałbym do Was prośbę, oczywiście możecie powiedzieć, że chyba mnie jebło, zrozumiem. To dla mnie ważne. Pomyślałem sobie, że chciałbym zrobić sobie na tło na asku, moblo i telefonie - Was. Może to głupie, ale jeśli dostanę choć jedno np zdjęcie ręki z napisem Jestem z Tobą, będę wdzięczny. Naprawdę byłoby to dla mnie ważne, a nie narzucam Wam czy chcecie to zrobić na ręce, nodze, kartce, czy chcecie pokazać swoją twarz, nie chodzi mi o cycki, nie jara mnie takie coś. Będę wdzięczny, wysyłam buziaki.
|
|
  |
|
„Jakiekolwiek byłoby źródło mej głupoty, jeszcze się
nie wyczerpało.” / Kurt Vonnegut
|
|
  |
|
W tym momencie potrafię wyrzuć z siebie jedno bezgłośne "ehh..". Nie potrafię się odnaleźć. Serce mówi zdaj się na rozum, rozum na serce i tworzy się we mnie bitwa. Przecież nie chcę niczego kończyć i nie chce niczego zaczynać... Jednak wskazano mi drogę, pokazano jasno sytuację. Bezstronnie udowodniono mi jak jest. Jednak ja tego nie chcę zauważyć bo jestem zaślepiona miłością.. Nie mam własnego zdania. Jestem przedmiotem w tym związku.. Jednak nie chcę utracić, ale jednak nie widzę w tym szczęścia.. To musi się skończyć? W ten sposób? Podobno nic nie trwa wiecznie. Dlaczego znów się zawodzę? Dlaczego jestem tak naiwna? O LOSIE! / gieenka
|
|
 |
|
"nie domyjesz tego brudu, nie zamalujesz tych plam. dlaczego ? bo to moje życie."-dla.niej
|
|
  |
|
Skoro mam wątpliwości to oznacza koniec? / gieenka
|
|
  |
|
jak zwykle...mam problem.../ Grammatik
|
|
 |
|
Czasami mamy dość pewnych spraw, osób, sytuacji.. Z czasem uświadamiamy sb jednak, że to nie ma sensu, bo i tak wszystko pójdzie nie po naszej myśli, a uczucia wyjdą na jaw. Będziemy tęsknić, próbować zapomnieć, znienawidzić, ale się nie da. Dlaczego, zapytasz? Bo po prostu tacy jeśteśmy...Kochamy, chcemy zapomnieć,ale jednocześnie pamiętać. Chcemy żeby było tak jak dawniej, jak kiedyś.. chcemy nie pamiętać, ale mamy nadzieje zachować wspomnienia.. Problem, powiesz? Tak. Bo to zabawny paradoks. Traktujemy z miłością, w myślach z nienawiścią. Zapomnij? Nie. Mózg jest sprytny, nie pozwoli. Może i odsuniesz wspomnienie gdzieś daleko, ale ona wróci. Kiedy? W nocy, kiedy bd chciał już spać, ale się nie, wspomnienia powrócą, ból wróci. On powróci... :c
|
|
|
|