 |
|
siedzieliśmy w barze przy plaży, sącząc piwo, gdy nagle przyjaciel pociągnął mnie za rękę. "dawaj,cieniasie"-krzyknął, ciągnąc mnie ku ciemnej plaży i morzu. biegłam za Nim nie mogąc przestać się śmiać. "kurwa,Łukasz,oszalałeś!"-krzyknęłam, i nagle poczułam lodowatą wodę na sobie. "żyj, dziewczyno" - wydarł się, wrzucając mnie do wody, i wskaksując za mną. po chwili, gdy wyszłam już na plaże - nie mając pojęcia czy śmiać się czy płakać, wyskoczyłam z pytaniem:"czemu akurat ja, nie Iweta albo Sara?". przytulił mnie i mierząc mnie z góry na dół, odpowiedział:"bo miałaś najcięńszą sukienkę,i wszystko najlepiej widać". zaśmiałam się,podstawiając mu haka. "jesteś debilem"- dodałam z uśmiechem na ustach. "dlatego się z Tobą przyjaźnię, żaden normalny człowiek by nie wytrzymał"-powiedział,uciekając mi do baru, by skończyć mojego browara. || kissmyshoes
|
|
 |
|
wywiało mnie z Polski, na całkiem inny kontynent. w mgnieniu oka opuściłam przyjaciół, ławki i ukochane bloki. wyjechałam, czując ogromny żal do samej siebie i jeszcze do paru osób. zrezygnowałam ze wszystkiego, tylko po to by udać się do zatłoczonego miasta, które w sumie tylko na obrazkach było tak piękne. uciekłam, odeszłam - nazywaj sobie to jak chcesz, ale jedno jest pewne:powroty. zawsze będę u wracać - do ludzi, których kocham, do klubów, w których kochałam tańczyć, na ławki, na których spędziłam setki godzin. i to wracanie jest magiczne - bo dzięki niemu uświadamiasz sobie, że są jeszcze ludzie, którzy cieszą się, gdy zobaczą Cię z walizką na lotnisku, i, że są miejsca, które zawsze pozostaną w Twoim sercu. || kissmyshoes
|
|
 |
|
był w jej oczach wszystkim , światem , powietrzem , szczęściem , mimo to że ją ranił. | jebsiemisiek
|
|
 |
|
"zostałem zamknięty w klatce jak uporczywe zwierzę które przeszkadza całemu światu. niedoskonałością mojej postaci brudziłem świat i połykałem jego złość. wkońcu za dnia pewna tajemnicza osoba wyciągnęła palete uczuć i malowała jak na płótnie moje życie. urokiem zwabiła całą straż która mnie pilnowała i dotykiem uśpiła ich umysły. skrywała w sobie anioła który wcześnie nauczył się pomagać. okazało się później że zostanie moją dziewczyną."-dla.niej
|
|
  |
|
uczucie zapadania się w sobie gdy
mam chęć wbić pazury między
własne żebra i rozerwać się na
strzepy towarzyszy mi zbyt często by
móc normalnie funkcjonować. / matteks
|
|
  |
|
Ból to pochodna stanów w jakim żyje. / Endefis - Hej brat
|
|
  |
|
Nie chcemy wracać w tyle niewartych tego miejsc. / Miuosh
|
|
  |
|
myśląc nad swoim życiem, nad swoją przeszłością i teraźniejszością, stwierdzam, że jestem cholernie nieogarniętym dzieckiem. Mogłabym wymieniać jak siebie nienawidzę, że bardzo chciałabym sformatowac całą siebie. Mogłabym. Jednak nie chce bo nie powinnam do siebie doprowadzać jakich myśli. jedynie co mogę w danej chwili zrobić to cieszyć się każdym dniem, żyć by nie żałować. Dziś rozumiem coraz więcej. Dziś wiem jak chce żyć i nic nie stanie mi na drodze. / G.
|
|
  |
|
Jeśli pewnego dnia słońce nie pojawi się na horyzoncie, nic się nie martw, my przeżyjemy, bo Ty jesteś moim słońcem. Jeśli któregoś dnia gwiazdy przestaną świecić, nie zrobi to na mnie żadnego wrażenia, ponieważ wystarczy, że spojrzę w Twoje oczy, a one odzwierciedlą całą konstelację. Jeśli pewnego razu grunty się zawalą, moje serce nie zadrży, bowiem jesteś moim głównym filarem utrzymania. Jeśli na świecie zapanuje susza, ja nie będę potrzebował ani mililitra wody, gdyż dawka Twojej miłości wystarczy, bym poczuł się w pełni żywy. Jeśli kiedyś zabraknie światła, nic się nie bój, ja przeprowadzę Cię przez ciemność, dlatego że bez względu na to, czy jest zimno czy gorąco, czy pada deszcz, czy świeci słońce, jeśli jestem smutny albo odwrotnie - szczęśliwy, kiedy płaczę i jestem uśmiechnięty kocham Cię tak samo bardzo.
|
|
 |
|
2. Takich ludzi i wspomnień się nie zapomina. To zostaję z człowiekiem na lata.Jak zdjęcie schowane w portfelu.Nie wiem czy to jest pożegnanie czy tylko podziękowanie.Wiem,że dziś moblo nie jest już tą stronę na której mogłem być godzinami,rozmawiać z ludźmi,nie ma klimatu rodziny jak kiedyś,nie ma zapału.Moblo stało się stroną taką jak ask, photoblog, szuka się tu fejmu, rozgłosu, uwielbienia. A przecież mieliśmy szukać siebie wśród zdań?Czyż nie taka była ideologia.Cóż,przecież już nie jedna ideologia upadła.He,marzyciele.Ale pomimo to sentyment jest.Tak jak do osób,które znam lepiej gorzej. Każda osoba,która poświęciła czas dla mnie czy na mój profil-dziękuję.Po prostu dziękuję. Każdemu.Ale i przepraszam za te krzywe akcje,przepraszam każdą osobą,z którą miałem konflikt. Nieważne z czyjej winy,na ten moment u mnie każdy ma czystą kartę i każdemu życzę jak najlepiej. Po prostu jeszcze raz przepraszam za siebie.Złapiecie mnie na asku,gadu i blogu.Buzka,jesteście najlepsi.Wasz Michał.
|
|
|
|