 |
|
Dzisiaj, kiedy staliśmy tak z ludźmi nad Ich grobami, szepcząc wspominaliśmy czas, kiedy byli tutaj, obok przy Nas. Zastanawialiśmy dlaczego tak jest, że życie zabiera Nam ludzi, którzy tak naprawdę niczym nie zawinili? Dlaczego zamiast podarować jeszcze jedną szansę na oddech, zamyka Im powieki zatrzymując rytm serca, ciała zakopując pod ziemię? Przez nasze myśli kilkaset razy przewijały się Ich uśmiechy, słowa zatrzymane gdzieś na dnie serca i czyny zapisane w pamięciach. Pomimo świadomości, że nie ma Ich już z Nami, że może już nigdy się nie zobaczymy, to w Naszych sercach trwają nadal, żyją przypominając o sobie każdego dnia. / Endoftime, z tamtego roku.
|
|
 |
|
I kolejny 1 listopada. Kolejne łzy wylane nad grobem bliskiej osoby. Milion uczuć wysyłanych w stronę nieba z nadzieją, że dotrą do ukochanego odbiorcy straconego kilka lat wcześniej. I żal.. Ogromny żal do Boga, do świata, do samego siebie. Bo zabrał, bo pozwoliłam, bo nie zrobiłam nic żeby było inaczej...
|
|
 |
|
to boli , tak cholernie że nieraz , nieraz tracę oddech , zapominam o wdechu i wydechu , proste czynności stają się zbyt trudne. To tak jak gdyby nagle wszystkie komórki mego ciała zamierały w bezruchu nie pozwalając mi nawet na najmniejszy gest. Czasem , czasem jestem zbyt słaba by dać sobie radę , by pogodzić się z tym co zgotowało dla mnie życie. Walczę , wciąż na nowo i znowu , wstaję po każdym upadku, nawet po tym najgłębszym, podnoszę się , próbuję. Byłam już na samym dnie , byłam też na samym szczycie. Teraz jestem tu i jest ciężko,cholernie, ale wierzę że dam sobie radę bo przecież muszę , dla niego, by mógł spojrzeć na mnie z góry i powiedzieć 'kurwa jestem z Ciebie dumny mała' tak bardzo chciałabym by kiedyś było mi dane właśnie to usłyszeć / nacpanaaa
|
|
 |
|
Zrozumiałam, że nie chcę streszczać się zaledwie w jednej kwestii. Nie chcę każdego, nowego dnia szukać sobie miejsca we własnym życiu, czy też wciąż na nowo układać jego podstawy. Dziś, jedyne czego chcę to pozbyć się z pamięci tamtych dni, wspomnień i słów w nich zapisanych. Chcę pozbyć się z podświadomości tej myśli, że już nigdy nie będzie tak jak wcześniej, że nigdy nie będzie tak dobrze. Serca nie oszukam, nie podmienię uczuć pozbywając się przy okazji bólu, ale dziś wiem, że to co mogę zrobić, to wyłącznie je zmienić. Mogę, naprawdę mogę. Wystarczy, że chłodne miejsce wypełnię nowymi, tym razem prawie idealnymi i tak doskonałymi jak nigdy, o które przede wszystkim nie będę się bać. Uczuciami, które dla mnie będą jakby podporą szczęścia, którymi bez przeszkód, po prostu będę mogła oddychać. / Endoftime.
|
|
 |
|
Zmieniam się. Zaczynając od koloru włosów, poprzez ubiór, kończąc na charakterze. Dosyć bólu, cierpienia zadawanego przez innych, dosyć traktowania mnie jak przedmiot, jak zabawkę. Koniec z moim współczuciem, naiwnością, wybaczaniem i dobrym sercem. Zabiłeś to we mnie, ty i oni.. Ci, którzy mieli być, a jednak zostawili w najgorszych momentach, potraktowali jak zbędną rzecz, zawiedli, sprawili, że przestałam wierzyć w ludzi..
|
|
 |
|
Jedyne co ze mną zostanie do końca to wspomnienia, nie ty, nie On czy Ona.. Zostaną chwile zatrzymane na fotografii, w pamięci, w sercu...
|
|
 |
|
Spojrzałeś na mnie po raz ostatni.. Z wielką miłością w oczach, z czułością, która czasem powodowała ciarki na moim ciele.. Ale w Twoim spojrzeniu były też łzy, niepewność, żal do samego siebie, złość na mnie. W moich oczach dostrzegłeś tylko ból. Po raz kolejny zawiodłam się na człowieku, na bliskiej osobie. Kolejny raz ktoś zadał mi cios prosto w serce.. Szkoda, że byłeś to ty..
|
|
 |
|
Tysiące niewysłanych wiadomości w skrzynce roboczej,tysiace niewypowiedzianych slów i jeden czyn,który przekreślił wszystko na co oboje pracowaliśmy.. Mój czyn..Tysiące papierków po krówkach walających się po pokoju,tysiące słonych łez niemogących przestać splywać po policzkach i wspomnienia,których nigdy nie wymażę..Nie umiem..Nie chcę..Ale mysl,że Jego dłonie nie dotkną już moich...że Jego usta nie posmakują moich,że już nigdy nie schowam się w Jego silnych ramionach,że już nigdy nie usłyszę z Jego ust szepczących do mojego ucha 'MOJA' po woli mnie zabija..Zabija wewnątrzny spokój, harmonię i cale moje życie bez niego.. Bo bez niego nie ma już życia.. Takiego życia jakiego pragnę mieć.. || pozorna
|
|
|
|