 |
|
Siedząc na korytarzu nie widziała świata. Wszystko kręciło się poza jej zasięgiem. Siedziała z opuszczoną głową. Była tak cholernie chora. W oczach miała łzy. Niby wszystko było okey. Ale brakowało jej sił. Próbne testy - musiała być w szkole. Wszyscy zbierali się do klasy. Była tak wycieńczona, że nie mogła się podnieść z podłogi. Wtedy podszedł. Podał jej rękę i pomógł wstać. Złapał jedną ręką w pasie i poprowadził do klasy. Mały nikły gest. Chciał być pewien, że nic jej nie będzie. Sam poszedł do klasy. Kiedy wychodził, jego wzrok przykuły światła za oknem. Karetka. Wybiegł od razu ze szkoły. Właśnie wkładali ją do środka. Zemdlała, spadła ze schodów. Nie zastanawiając się wskoczył do ambulansu. Złapał za rękę i pocałował w policzek. Czuła to wszystko. ,,Jestem przy tobie Kochana" - szepnął. Uśmiechnęła się. Było jej tak dobrze że nie czuła bólu. Mocniej ścisnęła jego dłoń. Ale chwile później ją puściła. Aparatury z systematycznego pikania, zmieniły dźwięk na monotonny pisk. /s.z.w
|
|
 |
|
Barcelona - Real 2:2. tak czy inaczej do półfinału Pucharu Króla awansuje Barcelona, brawo! ♥.
|
|
 |
|
nie był moim przyjacielem - nie darzyłam go zaufaniem, nie kochałam go - w żadnej sekundzie spędzonej wspólnie, ani razu nie pomyślałam, że mogłabym go pokochać choć nie raz sporo wykraczaliśmy po za relacje czysto kumpelskie. po prostu był i wiedział kiedy potrzebuję przytulić się i nic nie mówić. przeżyliśmy razem mnóstwo melanży, przeoglądaliśmy setki filmów i lubiliśmy marnować noce na bezsensownej jeździe autem śpiewając przy tym piosenki z radio. a teraz mam pełną świadomość,że już Go nie zobaczę, nie usłyszę 'no co Ci zależy?! zrób mi ze dwie kanapki', nie będę już mogła wsłuchiwać się w Jego charakterystyczny śmiech i nie zobaczę iskierek w Jego oczach, kiedy to opowiadał mi o czymś szalenie dla siebie ważnym. nauczył mnie też żeby nie składać obietnic, bo zbyt zobowiązują i często ranią, ale teraz z pełną odpowiedzialnością mogę napisać, że nigdy Go nie zapomnę, nigdy. / nervella.
|
|
 |
|
'zapraszam do mnie' - powiedziała pedagog podchodząc do mnie. weszłam do gabinetu i usiadłam, czekając na kolejne kazanie. 'co się dzieje?' - spytała. 'nic' - wybełkotałam. 'nic? mam Ci przypomnieć co było na początku roku? znowu to samo?' - uniosła głos. 'nie. to było na bekę, nie moja wina. proszę na mnie nie krzyczeć' - naprawdę się wkurzyłam. 'Patrycja, ale zrozum, że chcemy dla Ciebie jak najlepiej. w podstawówce się tak nie zachowywałaś' - powiedziała już spokojnym głosem. 'ale to jest gimnazjum i nie będziecie mi mówić co mam robić. mnie się czepiacie, wmawiacie, że dzieci za szkołą seks uprawiają! czy wy wgl się słyszycie?' - krzyknęłam, wzięłam plecak i wyszłam z gabinetu. teraz dopiero będę mieć przypał... | szyszuniaa
|
|
 |
|
no to świetnie zaczęliśmy półrocze. pierwszy dzień, a Patusia już ma -30 za bójkę. ;x| szyszuniaa
|
|
 |
|
'siema tu suchy. nie mogę teraz gadać, po usłyszeniu sygnału nagraj wiadomość' *piii* 'hahahahahaha' - i nagrywaj się na pocztę :D | szyszuniaa
|
|
 |
|
- prze cipa, no prze cipa. - jesteśmy popierdolone. - no co Ty nie powiesz. | ahah beka : D Kaśka & Sylwia : *
|
|
 |
|
Polska - Niemcy 33:32. najlepsi ♥.
|
|
 |
|
Nawet sobie nie wyobrażasz , ile rzeczy mówię ci w myślach....
|
|
 |
|
podobno gdzieś czasami można płakać z radości...
|
|
|
|