 |
|
"Chciałabym móc swobodnie dotknąć Christiana, żeby pokazać jej, że może być popieprzony na pięćdziesiąt sposobów, ALE JEST MÓJ" / Pięćdziesiąt twarzy Greya
|
|
 |
|
"Czemu on mnie budzi? Jest środek nocy, a przynajmniej tak mi się wydaje. O cholera. Czy on chce seksu? Teraz? - Pora wstać, mała (...) Chcę gonić razem z tobą świt. - mówi, całując moje policzki, powieki, czubek nosa, usta. (..) - Dzień dobry, moja śliczna - mruczy. (...)" / Pięćdziesiąt twarzy Greya
|
|
 |
|
chodź kochanie do mnie, jesteś moim jointem :)
|
|
 |
|
i może dobrze, że los nie postawił na nas, w tym czego szukam nie ma nic prócz rozczarowania
|
|
 |
|
.......... i może wszystko byłoby piękne, gdybym nie czuł, że byłem jej bliski
|
|
 |
|
Musisz, czasem musisz uciec, musisz zabrać kurtkę, wyjść, musisz trzasnąć drzwiami, musisz odejść z przeszklonymi oczami. Musisz zostawić go ze wspomnieniem Ciebie jako tej słabej, kruchej istoty, która Go najbardziej potrzebuje, podobnie jak Ty masz mieć w głowie Jego obraz - z twarzą w dłoniach i krzykiem, który odbił się echem o ściany. Nie wolno Wam zostać na tych samych metrach kwadratowych, dusić się toksycznością i obrzucać się wciąż pretensjami. Musicie odetchnąć. I musicie się kurewsko źle czuć, nie móc odnaleźć spokoju i zrozumieć, że tylko przy sobie jest Wam stuprocentowo dobrze.
|
|
 |
|
Zazdroszczę osobom, które czują "magię świąt"
|
|
 |
|
nie rozliczam ludzi, nie rozmieniam ich na drobne, lecz gdy mają do mnie problem płacę pięknym za nadobne
|
|
 |
|
mówiła: to już finał, znowu nie zaczynaj, to nie twoja wina. płakała i odchodziła, wracała i odchodziła
|
|
 |
|
wsadziła mu do ust język, klub pełny, oni pomiędzy, stęsknieni tańczyli dirty dancing, byli szybcy i wściekli, mieli apetyt na siebie od zawsze
|
|
|
|