 |
|
Kocham Cię, zajebiście mocno mi na Tobie zależy. Dlatego gdy ranisz, wolałabym tego nie przeżyć. To boli kurwa, gdy wbijasz ostrze w moje serce. Lecz przy każdym upadku, to Ty podajesz mi rękę. Nie obawiaj się, zawsze przy Tobie będę. Dopóki mnie nie zabijesz, dane będzie mi cierpieć. | longing_kills
|
|
 |
|
Musisz wiedzieć, że za każdym razem gdy będziesz odchodził przełknę ślinę przez oziemione gardło nie mogąc wydusić z siebie słowa, w oczach ukażą się łzy a ja nadal będę silna. Nie pobiegnę za Tobą, nie zrobię kroku w Twoją stronę i nie zatrzymam Cię. Za każdym razem będę pozwalała Ci odejść a potem wracać, ranić tym nas obojga i cierpieć. Gdy już znikniesz z mych oczu, zaczną nieopanowanie łzawić, ciało zsunie się na ziemię, i kolejny raz będzie na Ciebie nie ubłagalnie czekać. Moja dusza nie może pozwolić Twojej pokazać sobie ,jak bardzo nią zawładnęła, jak dotknęła i poruszyła moje serce. Wymięknę i będę żałować wszystkiego dopiero po tym, gdy nie będziesz słyszał mojego krzyku, nie będziesz widział przekrwawionych oczu i napadów emocji przywlekłej depresji. Tak zaczną wypalać się nasze uczucia, przez moją stanowczość i bezsilność umrze nasza miłość. Stanie się kolejnym nagrobkiem zapomnianych lecz wspominających, odeszłych, nieżyjących i wyblakłych uczuć. | longing_kills
|
|
 |
|
A jeśli dzisiaj umrę? Proszę, nie wiń siebie, zapamiętaj. Nie płacz, nie wylewaj tych cholernych łez, ja wylałam ich wystarczająco dużo, za Nas dwoje. Nie niszcz siebie, nie zabijaj się powolnie każdego dnia. Nie tykaj się wódki, prochów, nie truj się niczym. Nie wspominaj moich zielonych tęczówek, wymarz je sprzed swoich oczu, gdy tylko przymkniesz powieki. Nie wspominaj mojego głosu, który słyszałeś tak często. Nie wspominaj mojego uśmiechu, którym darzyłam tylko Ciebie. Nie pamiętaj o moim uczuciu, które było tak silne. Nie pamiętaj, że kochałam Cię tak bardzo, że aż sprawiało mi to ból. Nie pamiętaj, jak bardzo mi Ciebie brakowało, gdy nie byłeś obok. I żyj tak, jak gdybym nigdy przedtem nie istniała. Obiecaj mi, że beze mnie nadal będziesz szczęśliwy. Rozumiesz? Przyrzeknij mi to. Przyrzeknij, że patrząc w niebo, nie będziesz szukać znaku ode mnie. Nigdy, zrozumiałeś? Nie wybaczyłabym sobie Twojego nieszczęścia, z powodu mnie. Bądź i żyj, nie pamiętaj mnie. Kocham Cię, ciiii...
|
|
 |
|
Gdyby przypomniało Ci się, że istnieję, to zadzwoń. Daj znać, że żyjesz, jesteś szczęśliwy, i nie masz powodów do zmartwień. / kokaiina
|
|
 |
|
Któregoś dnia, wyczujesz mój brak. Tak nagle idąc ulicą, zakuje Cię serce, i będziesz wiedział, że mnie już nie ma. Twe oczy stracą blask a ręce opadną. Poczujesz to zaraz po tym, jak wezmę ostatni swój oddech, zaciągając się nim starannie, by ostatnimi siłami i tchem wypowiedzieć Twe imię. Staniesz na środku ulicy sparaliżowany, świat stanie na kilka sekund w miejscu, by do mózgu doszły informacje, że me życie skończyło się, tak jak i my. Siądziesz na krawężniku i będziesz odnajdował myśli z nadzieją, że to błędne odczucie, tylko lęk, który obezwładnił Twą duszę na kilka chwil, odbierając sens życia. Spojrzysz tą chłodną nocą w niebo, a Twe serce wyczuje brak mego ciepła, Twe dłonie błądzące niegdyś po moim ciele, przestaną odczuwać człowieczy i czuły dotyk. Spojrzysz w gwieździstą ciemność i usłyszysz mój szept obok Ciebie, na ławce wspomnień które będą rozprzestrzeniać się na wszystkie strony, ulatywać w wietrze. | longing_kills
|
|
 |
|
Na graniczy wybuchu, eksplozji porażonych zmysłów.
|
|
 |
|
Są 3 rzeczy, którym nie potrafię się oprzeć: czekolada, sen i Jego oczy
|
|
 |
|
tak, kurwa, uwielbiam ten artystyczny bałagan, który robisz w moim życiu.
|
|
 |
|
Nigdy nie walcz o przyjaźń. O prawdziwą nie musisz, o fałszywą nie warto.
|
|
 |
|
Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz,one przyjdą same
|
|
|
|