 |
|
Byłoby mi łatwiej, gdybym potrafiła Go znienawidzić.
|
|
 |
|
Podarował mi coś, co nawet trudno nazwać. Poruszył we mnie coś, o istnieniu czego nawet nie wiedziałam. Jest i zawsze będzie częścią mojego życia. Zawsze
|
|
 |
|
Chciałabym.Chciałabym pokoju na świecie, cofnąć czas, tonę czekolady, wakacji przez cały rok, przyjaciela na całe życie.Chciałabym JEGO.
|
|
 |
|
Jak wyglądają moje wieczory? Wieczory to godziny kiedy nie wstydzę się umierać i cierpieć na zewnątrz. To godziny kiedy nawet w powietrzu czuć pustkę oraz ten dziwny smutek. Wtedy jednak nie ma już łez, a przerażającą ciszę przerywają takty kolejnych smutnych piosenek. Wieczorami jestem sama, nie muszę już kłamać, że cieszy mnie życie. Poświęcam te chwile na próby ułożenia swojego życia w jedną całość, jednak ta układanka jest o wiele trudniejsza niż mogłam przypuszczać. Wieczorami się nie uśmiecham, niczego nie udaję. Siedzę przeglądając we wszystkich wspomnieniach swoją przeszłość i maluję palcami na jego zdjęciach resztki pokruszonej miłości. Wieczorami rozpadam się w drobne kawałki, aby nocą przy świetle księżyca zebrać się w całość i nabrać chociaż trochę sił do walki z kolejnym tak samo trudnym dla mnie dniem. Wieczorami spowiadam się niebu z mojej miłości i tęsknie, przeraźliwie za nim tęsknie. / napisana
|
|
 |
|
Wstaje nie wyspana, oczy podkrążone, czerwone.Płakałam całą noc.Teraz pamiętam, że ze zmęczenia zasnęłam trzymając w dłoni jego zdjęcie.Myślałam o naszym pierwszym spotkaniu, pocałunku, kłótni, rozstaniu.To wszystko bolało, nie potrafiłam powstrzymać łez.Obwiniam się choć wiem, że nie zasługuję na niego.
|
|
 |
|
Czy kiedyś ktoś próbował dać ci tyle nowych szans jak ja?
Czy próbował tyle razy ktoś twój naprawiać świat jak ja?
|
|
 |
|
Wszędzie rozpoznałabym jego głos choć nie słyszałam go 3 lata...
|
|
 |
|
Przytulił mnie.Pierwszy raz słyszałam bicie jego serca.Patrzył mi w oczy po czym mnie pocałował.Pocałunkiem udowodnił, że jednak mu zależy na mnie.Był czuły, delikatny...Nie minęło 5 min stał się nachalny, nieprzewidywalny.Jego pocałunki już nie były delikatne.Były szorstkie, bez uczuć.Stał się brutalny.Powiedziałam, że nie chce być dziewczyną na jeden raz więc niech przestanie. Nie zrozumiał...Jego gesty zaczęły coraz bardziej mi się nie podobać. Stał się chamski, prosiłam setki razy w końcu się opanował...Nie robił już nic...Nie przytulał, nie całował jak na samym początku.Było widać, że jest zły na mnie...W drodze powrotnej powiedział " I tak nie moglibyśmy być razem" Zabolało, choć wiedziałam, że to prawda.Wracaliśmy a nasza rozmowa należała do ironicznych, szorstkich, nijakich.../nochodztubejbe
|
|
 |
|
Pieprzę szczerość, najpierw ludzie oczekują jej ode mnie, potem mają mi za złe bo powiedziałam albo za dużo, albo coś złego. Więc zastanów się czy chcesz żebym była szczera czy miła..
|
|
 |
|
To co czuję dzisiaj jest nie do opisania.Z roku na rok czuję coraz więcej a powinno być na odwrót. Co się dzieję...
|
|
 |
|
Czy doczekam się wymarzonego Happy Endu ? Przestałam wierzyć, mieć nadzieje.Wszystko przepadło z chwilą kiedy odszedłeś.
|
|
|
|