 |
|
Spójrz mi w oczy, powiedz 'co jest na zło lekiem?'
A jeśli jestem złem, powiedz chcesz mnie znać jeszcze?'
|
|
 |
|
Jeśli mam coś ciąć, to wspomnienia
Bo to co między nami, dla mnie jest już bez znaczenia'
|
|
 |
|
Było źle, to nie płakałem, że jest dobrze udawałem'
|
|
 |
|
Nic niewarte znajomości po czasie tracą wartość'
|
|
 |
|
nikogo nie obchodzi co się stanie dziś ze mną, zakładam kurtkę i buty i wychodzę na zewnątrz, chodniki brudne jak serce i nierówne jak tętno'
|
|
 |
|
Kombinowałem, że nadałbym się na przykład do obsługi stacji benzynowej, mógłbym pompować benzynę do samochodów. Zresztą było by mi wszystko jedno, jaką pracę dostanę. Byle nikt mnie nie znał, byłem ja nawzajem nie znał nikogo. Wymyśliłem sobie na to sposób: będę udawał głuchoniemego. Jako głuchoniemy nie będę musiał z nikim prowadzić głupich rozmów bez sensu. Kto będzie miał do mnie interes, napisze kilka słów na kartce i podsunie mi pod oczy. Prędko się ludziom takie rozmówki sprzykrzą i dadzą mi spokój aż do końca życia.
|
|
 |
|
Szliśmy do kina czy gdziekolwiek i zaraz braliśmy się za ręce, a potem trzymaliśmy się tak aż do zakończenia seansu, nie zmieniając pozycji i nie robiąc z tego wielkich historii. Kiedy byłem z nią nie przejmowałem się nawet tym, czy mi dłoń spotniała czy nie. Czułem tylko, że jest mi dobrze. I było naprawdę dobrze.
|
|
 |
|
Tak właśnie bywa z dziewczętami. Wystarczy, że któraś umie coś robić z wdziękiem, a choćby nie była wcale bardzo ładna, choćby była głupawa - zakochuję się czy coś w tym rodzaju, i już sam nie wiesz, co się z tobą dzieje. Dziewczyny. Jezu Chryste. Umieją człowieka do wariactwa doprowadzić.
|
|
 |
|
Trzeźwa, pijana, naćpana czy zjarana - zawsze pamiętam kogo kocham !
|
|
 |
|
Ostatnio mam wrażenie, że urodziłam się tylko po to by słyszeć jaka to jestem głupia, beznadziejna i, że do niczego się nie nadaję. Nawet od własnej matki usłyszałam takie słowa, a to ogromny cios, ale przecież ja jestem ta najgorsza. Przecież to ja jestem tą gówniarą, która nie ma zmartwień tylko siedzi przy komputerze i nic nie robi. Ale czy zastanowiła się kiedyś co ja czuję? Nie, bo ona myśli tylko o sobie, może i daje mi dużo, ale ja nie chcę już nic, nie chce żadnej kasy, markowych butów, chcę tylko żeby czasami ze mną porozmawiała, pocieszyła mnie, a nie ciągle mnie krytykowała. Ale nie, to i tak moja wina, bo jestem taka beznadziejna i się urodziłam, przepraszam mamo, nie chciałam. / s.
|
|
 |
|
Lepiej piszę, niż mówię. Gdy kogoś lubię, jest mi niewiarygodnie trudno rozmawiać z nim twarzą w twarz, bo boję się odrzucenia.
|
|
 |
|
Przypuszczam, że kiedy nie można czegoś powiedzieć, spojrzenia wypełniają się słowami.
|
|
|
|