 |
|
Ja w najgorszych koszmarach podrzynam ludziom gardła, i obawiam się brat, że to najszczersza prawda. / Chada
|
|
 |
|
Teraz inaczej działam, dla sumienia ta wina jest niczym ból dla ciała. / Chada
|
|
 |
|
lubie poprawiać komuś twarz łopatą.
|
|
 |
|
Śniło mi się, że miałam pasek na moblo. [mamotobie xD]
|
|
 |
|
czasami zastanawiam się, co Bóg jarał stwarzając faceta.
|
|
 |
|
Choć do końca nie rozumieliśmy tego, trwaliśmy w tym wiedząc że na nasza znajomość nie ma żadnego wytłumaczenia. Pewne nieśmiałe początki, które przerodziły się w znacznie coś większego. Uzależnienie? On po prostu był dla mnie tlenem, był jak zimny prysznic po długiem biegu w temperaturze powyżej trzydziestu stopni, był jak kakao w zimowe wieczory, jak ulubiona książka, był jak jabłecznik babci - jedyny w swoim rodzaju. Był głównym składnikiem życia - był moją własną definicją miłości. ;3!!
|
|
 |
|
Chciałabym mu powiedzieć, że za to czekanie go nienawidzę ! .
|
|
 |
|
-Daj buzi. - powiedział stanowczym tonem. -Nie.- odpowiedziałam odwracając głowę w drugą stronę. -Pęka mi serce. Ranisz mnie. To tak cholernie boli. Będę płakał. O patrz już mi łzy lecą. - mówił szybko uśmiechając się. -Nie rusza mnie to. - nadal udawałam obrażoną. Lubię jak się tak stara. -Ty małpo. - powiedział, przyciskając mnie siłą do łóżka. -Złaź głupku. - próbowałam odepchnąć go rękami, więc złapał je i przytrzymał za głową. -Teraz mi dasz buzi czy tego chcesz czy nie. - powiedział z szelmowskim uśmiechem zbliżając się do moich ust. -Nie ma mowy. - odwróciłam głowę. -To załatwimy to w taki sposób.- powiedział liżąc mnie po policzku i zbliżając się do ust. Odwróciłam znów głowę, żeby powiedzieć, że ma przestać. Wtedy swoimi ustami objął całe moje i zassał. Zdecydowanie, jest najwspanialszym debilem na ziemi.
|
|
 |
|
potrzebuję Cie, tak jak alkoholik potrzebuje wódki .
|
|
 |
|
'to już dwudzieste czwarte spotkanie,
choć od początku trzymaliśmy się za ręce...
|
|
 |
|
Przez nieśmiałość tracimy najwięcej..
|
|
|
|