 |
|
Dla Ciebie wyskoczę z samolotu, bez żadnych zabezpieczeń.
|
|
 |
|
Narysowałam Cię na ścianie. Czy się udałeś, tego nie wiem. Jak wpadną goście, zawsze da się zastawić sprytnie jakimś meblem. Teraz już mogę łatwo dotknąć, chwycić za rękę, pocałować, pić razem kawę. Bardzo śmieszne. Mam chore serce, doszła głowa i nie zależy już od Ciebie, jak długo będziesz, czy zostaniesz. Jeśli za bardzo czymś mnie wkurzysz, zamówię sobie malowanie.
|
|
 |
|
Chciała być Twoim ulubionym fotelem, bluzą, rękawiczką albo chociaż czapką. Czymkolwiek wreszcie, czego musiałabyś dotykać i cieszyć się, że posiadasz.
|
|
 |
|
Ten uśmiech niby taki infantylny, to spojrzenie takie banalne, ale mogłabym pochłaniać je godzinami.
|
|
 |
|
Ulepię bałwana ze śniegu i nazwę go Twoim imieniem.
|
|
 |
|
Proponuję Ci życie u mojego boku, ze wszystkimi jego atrybutami.
|
|
 |
|
Podziwiam tego, kto zaprojektował mój życiorys. Gratuluję wyobraźni.
|
|
 |
|
Ej, co Ty w sobie masz, że tak przyciągasz ?
|
|
 |
|
Kocham Twoje kłamstwa. To jedyny moment, kiedy tak na prawdę patrzysz mi się w oczy.
|
|
 |
|
Dorosłam. Pluszowe misie zamieniłam na mężczyzn, colę na tanie wino. Zamiast sprawdzać czy w opakowaniu płatków jest zabawka, zaczęłam popalać papierosy przy ich jedzeniu.
|
|
 |
|
- A kiedy odkryłaś, że się w nim zakochałaś? - Kiedy robiąc herbatę dla siebie, zrobiłam dwie.
|
|
 |
|
Czasem myślę sobie: możliwe, że gdyby miłości włożyć okulary, nigdy nie bylibyśmy zakochani.
|
|
|
|