 |
|
pierdolmy straty. zacznijmy w końcu myśleć o swojej teraźniejszości, nie o przyszłości.
|
|
 |
|
"żyję. oddycham. tak jak prosiłeś. wieczorami biorę lekki nasenne z nadzieją, że nie będę miała znów koszmarów. z Tobą w roli głównej. Ciebie, umierającego. Twoją ostatnią prośbą było to, żebym żyła. przecież doskonale wiesz, że nigdy nie byłabym Ci w stanie odmówić. po przebudzeniu łykam garść tabletek przeciwdepresyjnych. lekarze twierdzą, że pomagają. ja czuję się tylko odurzona, niczym na haju. ale to nie zmienia postaci rzeczy. to nie zmienia faktu, że nadal Cię czuję. że nadal Cię słyszę. że wciąż widzę Ciebie obok siebie. z domu wychodzę sporadycznie. przestałam dbać o tak nieistotne sprawy jak wygląd czy przyklejony do twarzy uśmiech. ludzie z obawy na to jak zareaguję nie pytają o moje samopoczucie. traktują mnie jak wariatkę. jak uciekinierkę z zakładu psychiatrycznego. tylko dlatego, że kochałam. tylko dlatego, że oddałam swoje serce do depozytu osobie, która nie żyje. osobie, która zabrała narząd odpowiedzialny za mój uśmiech, razem ze sobą. bezpowrotnie." / ?
|
|
 |
|
i teraz chciałabym, aby jego wielkie ręce mnie objęły. zatopiłabym wtedy wszystkie swoje smutki i nic by mnie nie obchodziło.
|
|
 |
|
Niech ktoś w końcu wyciągnie ze mnie te wszystkie myśli, zmartwienia ! Mam tego dosyć. Codziennie myślę tylko o sobie i o tym, że może mi coś nie pójść w szkole, na sprawdzianie. Boję się o każdy kolejny dzień. Nie wiem co z tym zrobić. Chciałabym żyć inaczej. Chciałabym, aby moje życie było pełne wrażeń i pięknych, wartych zapamiętania chwil. Chciałabym, aby jakakolwiek osoba obudziła mnie z tego snu dopiero wtedy, kiedy wszystko się u mnie poukłada, kiedy zatracę te wszystkie niepokoje. Nie zrozumiem, dlaczego nie mogę się zmienić. Świat jest dziwny, ale trzeba sobie radzić - los tak chce.
|
|
 |
|
wiesz w czym tkwi problem ? w sentymencie, kurwa.
|
|
 |
|
wiesz jakie to chujowe uczucie,
gdy czujesz, że to już nie to samo ?
|
|
 |
|
uwierz, że pomimo łez, jest mi wszystko jedno.
|
|
 |
|
byłam tylko po to,żebyś nie był sam prawda?
|
|
 |
|
Napisał wiadomość, że jest już w ich miejscu. Szybko próbowała się ogarnąć, niedokładnie wyprostowała włosy, pociągnęła rzęsy i wrzuciła jakieś ubrania. Nie zdążyła dopić herbaty, gdy napisał -No ile można ? " . Zaśmiała się cicho wysuwając klawiaturę telefonu i odpisując -Jak kochasz to poczekasz " . Wzięła łyk gorącej cytrynowej herbaty i owijając się szalikiem szła w Jego kierunku. uśmiechnięta, z dokładnością słuchała piosenek , które obijały jej się o uszy. Dotarła nad jezioro, które dotychczas było częścią ich spotkań. usiadła na zielonej trawie rozglądając się za Jego osobą. czekała tak godzinę, po czym drżącymi rękoma odczytała wiadomość -Jakbym kochał, to bym poczekał "/ [net.]
|
|
 |
|
Wiesz, że jesteś osobą, za którą tęsknie najbardziej? Nie, pewnie że nie wiesz. Brakuje mi naszych wspólnie spędzonych wieczorów, gdy pożyczałeś mi swojej kurtki, a ja w zamian dawałam Ci moją bluzę. Składaliśmy się na wspólne fajki, piliśmy jedno piwo, uczyłeś mnie wciągać tabakę tak, by nie upaprać sobie przy tym całego nosa, wymienialiśmy się piosenkami a do domu wracałam przesiąknięta twoimi perfumami. Na prawdę brakuje mi tych błahych chwil, kiedy wtuleni w siebie obiecywaliśmy sobie, że nic nie powiemy twojej dziewczynie, a ty bawiłeś się moimi palcami, od czasu do czasu zerkając na mnie, myśląc, że nie widzę./ powtórka, cudownie
|
|
 |
|
Obiecywałam mu, ze nie będę przez niego płakać. Obietnica, to obietnica.
|
|
|
|