 |
|
To bezsens chłopaku mimo całego syfu
Nie rób sobie krzywdy przez rzeczy na które nie masz wpływu
|
|
 |
|
Znów pod koniec miesiąca brakuje kilku stów
To powtarza się tak często jak pełnia i nów
Nigdy nie lubiłem psów, kościoła i rządu
Długi ciągną się za ludźmi jak pogrzebowy kondukt
To pierwsza linia frontu, wojenny taniec
Świat jest głuchy na twoje łzy i łkanie
|
|
 |
|
nadal kocham was, ale mi juz na was nie zalezy. czas pokazal, kto przyjaciel, a kto nie.
|
|
 |
|
choćby nawet nic się nie układało - nie poddawaj się, wstań i idź prosto, nie słuchaj tego co mówią inni, pokaż im. pokaż im, że jesteś najlepsza, idź i staraj się, zrób tak, że wszystko będzie najlepiej i przystań na moment z uśmiechem na ustach, zobacz jak opadną im szczęki z zazdrości - zaśmiej się i idź dalej.
|
|
 |
|
i może za kilka lat spotkamy się gdzieś przypadkiem i pójdziemy razem na kawę. Porozmawiamy wtedy, na spokojnie, zmienieni przez kolejne kilogramy doświadczeń. Uśmiechniemy się do siebie - nieco poważniej, bez dawnej namiętności. We wspomnieniach kilka razy przewiną się wybrane wspólne chwile, lecz przede wszystkim-prawdopodobnie powiem Ci prawdę. Opowiem Ci, co się wydarzyło, dlaczego jestem na Ciebie zła, pozwolę Ci zrozumieć. Za kilka lat, bo teraz nie potrafię.
teraz nie chcesz mnie słuchać. Teraz uważasz, że usilnie próbuję zepsuć Ci życie podczas kiedy właściwie nie mam w tym
udziału. Teraz mi jest właściwie obojętne, co o mnie myślisz, a wówczas powiem Ci to tylko po to, żebyś zrozumiał jak bardzo
pomyliłeś się co do zmiany mojej osoby i odczuć mojego serca względem Ciebie. ~ fbl.
|
|
 |
|
mówię do siebie: NIE MYŚL! jest tyle kobiet, które nie myślą i jakoś im idzie
|
|
 |
|
dużo się uśmiechaj - dużo mi to daje
|
|
 |
|
o mój śnie, zależało mi na TOBIE, ale kiedy dotykam gwiazd one spadają mi na głowę
|
|
 |
|
chcę być tą, o której pamiętasz
|
|
 |
|
umarło we mnie coś cholernie istotnego, wielokrotnie
|
|
 |
|
jak mogę Cię znaleźć, skoro ukrywasz się przed samym sobą?
|
|
|
|