 |
|
uwielbiam gdy leżysz na moim łóżku . potem , gdy ciebie już nie ma , ono
ciągle pachnie tobą .
|
|
 |
|
leżała na łóżku , żując gumę i rozmyślała , jakby to było , gdyby nie
poznał tej szmaty .
|
|
 |
|
i chcę doczekać dnia , gdy moja córka siądzie cała zapłakana i zapyta
mnie : mamo , też ktoś ci kiedyś złamał serce ? i ja wtedy z uśmiechem ,
opowiem o tobie , a ona się rozchmurzy i powie : to u mnie nie jest aż tak
źle .
|
|
 |
|
chociaż chciałabym nie pamiętać tej miłości - nie chcę się jej wyrzekać i
zawsze będzie dla mnie niesamowitą historią , którą będę opowiadać
wnukom .
|
|
 |
|
i to cholerne uczucie , że możesz wszystko , gdy tylko chwyci cię za ręke
|
|
 |
|
i pamiętam każdy dzień.. każde wypowiedziane przez Ciebie słowo,
każdą chwile.. pamiętam pierwsze spotkanie po tak długim czasie,
pamiętam tamta herbatę. pamiętam każdego sms'a i to uczucie, które
rosło każdego dnia. pamiętam jak sprawiałeś, ze na mojej twarzy
pojawiał się uśmiech. pamiętam każdy pocałunek, każdy dotyk.. Twój
uśmiech, zapach i Twoje oczy. pamiętam, choć nie powinnam.
pozwoliłeś mi uwierzyć, ze to będzie trwać, a później z dnia na dzień
wszystko runęło. ot tak.. wystarczyła chwila.
|
|
 |
|
śpię z telefonem, na wypadek gdyby Ci się o mnie przypomniało
któregoś wieczoru.
|
|
 |
|
zapadła już noc.. on już powoli usypiał, a ona ? Ona leżała na jego lewym
ramieniu, i czuła bicie jego serca. Czuła się taka szczęśliwa. Nie chciała
usypiać, bo wiedziała że jak się obudzi to już będzie trzeba było się
żegnać. I tak oto nie spała całą noc.. Przy Nim znikały wszystkie jej
problemy, świat wydawał się bez wad. Mogłaby trwać tak przy Nim na
zawsze. Mogłaby zasnąć na Jego ramieniu i już się nie obudzić.
Wreszcie teraz zrozumiała co do Niego czuje..że mogła by oddać za
niego życie.
|
|
 |
|
wiesz nie jestem jakaś wyjątkowa, wiem. ale przecież zawsze byłam przy
Tobie, pocieszłam Cię gdy przegrałeś mecz czy pokłóciłeś się z bratem.
byłam przy Tobie gdy kładłeś znicz na grobie swego ojca. byłam zawsze
, wszędzie, zawsze obok Ciebie. tak miało być wiecznie. mówiłeś, że
mnie kochasz i nie poradziłbyś sobie bez mojego terkotania , zapachu,
uśmiechu. mówiłeś , że kochasz mnie , moje usta, nogi. obiecywałeś
miłość do końca życia. i co ? co dalej ? tak najzwyczajniej złamałeś te
obietnice i moje serce.
|
|
 |
|
i podobało mi się to , że nie kończyłeś każdej rozmowy : kocham cię . to
słowo było bardzo rzadko używane w naszym związku . ale dzięki temu
miało tę swoją ogromną moc
|
|
 |
|
Lubiła z Nim być, podobało jej się to jak się przy Nim czuła, uwielbiała
Jego milczenie i Jego słowa.
|
|
 |
|
lubię gdy odwracasz się udając, że szukasz kogoś w tłumie, a patrzysz
na mnie.
|
|
|
|