 |
|
Wspolczuje przejscia z drugiej na pierwsza, ale mordka sama sie usmiecha na mysl o tym, ze jutro bede Cie miec po godzinie 14.30 tylko dla siebie. ;*
|
|
 |
|
Jak przeczytalam, to wybuchlam smiechem, az sie poplakalam, wiesz Koteczku, ze od dzis Twoja ulubiona potrawa to barszcz bialy a nie barszcz ukrainski ? Ja tez tego nie wiedzialam. ;c
|
|
 |
|
Znow nie jem, znow pale, znow nieprzesypiam nocy, by w ciagu dnia nie moc oderwac sie od poduszki. przerasta mnie to wszystko. Gdyby nie On, to wiem, ze w tym momencie bym sie poddala, polezalabym sobie na dnie, by po jakims czasie znow sie wzbic, jeszcze wyzej. Ale teraz nie moge sobie na to pozwolic, mam Jego, priorytet, i zrobie wszystko, by to poukladac, by stoczyc z tym walke i ja wygrac. Moja motywacjo, Moj tlenie !
|
|
 |
|
Odcinek sie laduje. W koncu ! ;)
|
|
 |
|
Pycha to uczucie, które czujesz przed upadkiem
|
|
 |
|
tyle razy było to wałkowane, ale do Ciebie to jak grochem o ściane, kwestia czasu, ta bańka prysła, teraz ze wszystkimi na dystans.
|
|
 |
|
dziekuje za 16. Kocham Cie.
|
|
 |
|
Totalne zbiegowisko mysli.
|
|
 |
|
zawsze uciekalam. pakowalam wszystko w poplochu. gubilam to, co cenne gdzies po drodze, i uciekalam w swiat, ktory nie do konca byl tym, czego chcialam i pragnelam, byl odskocznia, czyms tak latwym i prostym jak liczenie do dziesieciu. Dzis tez chcialam to zrobic, ale sie zatrzymalam, jest cos, co mnie hamuje, obecna rzeczywistosc. Nie chce stracic tego wszystkiego, co osiagnelam. probuje wiec walki, ktora jest wyczerpujaca, krwawie, Moja dusza krwawi. czuje smak wygranej pomieszanej z bolem. Cos calkowicie nowego.
|
|
 |
|
Nie mam juz sil na walke, ten cios byl zbyt mocny.
|
|
 |
|
To bedzie trudna decyzja, trudne mysli. Ale wiem, ze akurat TO musze pokonac sama.
|
|
|
|