 |
|
Najgorsze jest to, że każdy wdech powietrza w płuca, uderzenie mojego serca,
może być tym ostatnim.
Przykre, ale prawdziwe.
|
|
 |
|
Wtedy do niej dotarło.
On przecież kocha inną.
I harmider ulicy, na której była, chociaż tej najbardziej ruchliwej, jakoś... ucichł.
Jej świat się zatrzymał.
|
|
 |
|
Jesteś zbyt ważny w moim życiu,
żeby po prostu określić te wszystkie chwile tymi dwoma słowami:
"było, minęło".
|
|
 |
|
I kiedy miłość zapukała do moich drzwi,
zepsuł mi się zamek.
Ironia losu?
|
|
 |
|
Jak cię zranić, żeby mieć z tego satysfakcję?
|
|
 |
|
Jak myślisz? Dlaczego naciągam rękawy na swoje blade nadgarstki?
|
|
 |
|
Nadal cię kocham, tylko odrobinę mniej niż kiedyś.
|
|
 |
|
Tak rozpaczliwie szukam powodu, by żyć. Jednocześnie szukając pretekstu, by umrzeć.
|
|
 |
|
"Tak cholernie żałuję, że nie jestem kimś lepszym. Mamo, ja chcę umrzeć... Tylko mi pozwólcie... tak po prostu odejść".
|
|
 |
|
[...] nie umiem jednak komukolwiek powiedzieć o tym, że myślę o śmierci, bo boję się wyśmiania albo sugestii, że przecież nie mam powodów, by odebrać sobie życie. Bo właściwie nie mam - w domu mam normalną sytuację, w szkole też jest dobrze, mam wielu przyjaciół i znajomych. Ale jednak nie potrafię pozbyć się myśli samobójczych i chęci odejścia z tego świata.
|
|
 |
|
Chyba moje pragnienie śmierci jest silniejsze od chęci do życia.
|
|
 |
|
I tylko rzeczywistość krzyczy na nadgarstku.
|
|
|
|