 |
|
Oddałbym ci wszystko, bo tylko ty się liczysz ale nie chcesz mnie, więc pozostałem z niczym. / Sulin.
|
|
 |
|
“Nagle zdajesz sobie sprawę z tego, że to już koniec. Nie ma drogi powrotnej. Zaczynasz rozumieć, że nic nie dzieje się dwa razy. Już nigdy nie poczujesz się tak samo. Nigdy nie wzniesiesz się trzy metry nad niebo.”
|
|
 |
|
Dopiero, gdy stracimy wszystko, stajemy się zdolni do wszystkiego.
|
|
 |
|
Dopiero, gdy stracimy wszystko, stajemy się zdolni do wszystkiego.
|
|
 |
|
Dym wyruchał mi płuca, tak jak Ty moje uczucia, więc biorę bucha i zapominam czym jest skrucha.
|
|
 |
|
Szukam swojego szczęścia chociaż doskonale wiem gdzie ono teraz się znajduje. Jest poza zasięgiem moich dłoni i chociaż kiedyś ta odległość nie sprawiała mi problemu to teraz zdaje się być kilka krotnie większa. Wszystko stało się kilkakrotnie inne niż kiedyś, bo jego odejście i tak długa nieobecność sprawiła, że ja zapominam o każdym szczególe. I chociaż uporczywie staram się myśleć o tym jak było kilkanaście tygodni temu, by zapamiętać jak najwięcej chwil szczęścia, to widzę, że mój umysł tak bardzo zawodzi i wyklucza wspomnienia, które wiążą się z jego osobą. A ja męczę się dalej i coraz mocniej, oglądając nasze wspólne zdjęcia i słuchając naszych ulubionych piosenek, mając nadzieję, że dzięki temu zostanie ze mną na dłużej. A on być może ma już inne życie, w którym nie ma miejsca na chociaż malutką myśl o mnie, a ja mimo wszystko i tak ciągle stoję jedną nogą w naszej wspólnej przeszłości, która tkwi w mojej głowie. / napisana
|
|
 |
|
To przecież tylko kolejne złamane serce. To tylko kolejna nieszczęśliwa dziewczyna. Nie wiem, o co tyle szumu. / napisana
|
|
 |
|
Typowa historia. Być może podobna do Twojej. Był chłopak i dziewczyna. Było uczucie - zwykłe zauroczenie pochopnie wzięte za prawdziwą miłość do grobowej deski. Były chwile szczęścia, tak wielkiego szczęścia, że zdawało im się latać kilka metrów nad niebem. Była pierwsza kłótnia, była i druga i trzecia, a każda z nich powodowała, że coś zaczęło się gubić. Wreszcie było rozstanie. Krzyki, łzy też były. Ostatecznie została nienawiść i żal do Boga, że na to wszystko przyzwolił. / napisana
|
|
 |
|
Może kiedyś jeszcze raz się spotkamy. Może przypadkiem znów na imprezie w jakimś klubie, albo obojętnie gdzie pozwoli nam los. I obiecaj mi proszę, że jeżeli nam to się uda to uśmiechniesz się do mnie tak jak kiedyś, że zapytasz, co u mnie i jak się teraz czuję, że nie odwrócisz się w drugą stronę udając, że mnie nie znasz. Obiecaj. / napisana
|
|
 |
|
Widzisz jak to jest, próbujesz kogoś kochać, a przepłacasz za to bólem i łzami. / napisana
|
|
 |
|
Może Ty już mnie nie pamiętasz. Może nie pamiętasz moich pocałunków, moich oczu pełnych miłości, moich słów, mojego dotyku. Może po prostu zapomniałeś o tych wszystkich chwilach kiedy dzieliliśmy cały świat na pół. / napisana
|
|
|
|