 |
|
na paznokciach schodzący lakier. dresy, luźna koszulka. wysoko spięty kok, koc, telefon, gorąca czekolada i piosenka, która goi rany tego spieprzonego świata. i tak spędzić całe swoje życie..
|
|
 |
|
lubiłam wszystko co było związane z Tobą. teraz te same rzeczy przyprawiają o wspomnienia, których nie chcę pamiętać. te spływające łzy po policzkach bolą.
|
|
 |
|
lubię piątkowe wieczory spędzać w łóżku czy na parapecie. pisać sms z ludzmi, na ktorych na mnie zależy. lubię to. zdecydowanie.
|
|
 |
|
zadzwoniłbym do Ciebie, ale wiem, że tego nie chcesz, wybełkotał, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknię. /net.
|
|
 |
|
mamy środę. trzeci dzień, w którym musiałam wstać o 5.30, coś nie tak? ależ skąd! jak ma się dla kogo wstawać, to nawet można być już o tej 20 w domu. taak, cały czas robię sobie nadzieję, że 'jutro będzie'... /donotfuck
|
|
 |
|
z Twego ucha jucha bucha, za wysoko lecisz, zmysły tracisz. / fokus miszcz ♥!!
|
|
 |
|
Mama mi mówiła, że to wszystko kiedyś minie, życie to są piękne, ale tylko chwile. / pezecior ♥.
|
|
 |
|
rap lekarstwem na wszystko.
|
|
 |
|
i najważniejsze jest to, żeby iść wciąż dalej. nie brnąć w coś, co nie ma przyszłości. niestety, właśnie TAK brzmi największy błąd ludzi. idą w coś, co nie ma sensu. łudzą się, że dadzą radę, że stanie się cud. jak kto się kończy? płaczem w poduszkę, robieniem sobie krzywdy, lub w najgorszym przypadku - samobójstwo. są też tacy, których takie coś nie rusza. są odporni na ból. ja zdecydowanie należe do tych pierwszych. zdecydowanie.
|
|
|
|