 |
|
To nie jest kolejny hit z tytułu: wróć do mnie.
Jadę dziś pod ten bit jak potrafię najskromniej.
|
|
 |
|
odpierdala Ci? weź rozbieg, a ściana sama do Ciebie przyjdzie.
|
|
 |
|
uśmiechaj się, bo kurewsko cudownie wtedy wyglądasz. | net.
|
|
 |
|
widziałam Cię. ruszyłeś w moją stronę, uwielbiałam ten wzrok. mocno przytuliłeś, szepnąłeś do ucha że to ostatni raz. nagle zabrałeś mnie tam, gdzie poznałam Cię na wylot, gdzie Cię pokochałam. tylko szkoda, że się obudziłam. a mój gniew wywołał mocne uderzenie w kołdrę i głośne ' kurwa, znowu.. ' .
|
|
 |
|
a jutro? założę dres i adidasy, zwiążę włosy, włożę słuchawki w uszy i pójdę biegać. pójdę się odstresować, żeby zapomnieć o tym, co mi wyrządziłeś. a potem wrócę do domu, nie zajrzę w lekcje, a Ty pewnie znów sprowadzisz mnie na ziemię, słowami 'witaj skarbie ;*' /donotfuck.
|
|
 |
|
cały weekend przeleżany. w końcu trzeba się za to życie zabrać, poukładać to co się rozsypało. nie brać pod uwagi przeszłości. to było. teraz ważne jest TU i TERAZ. i pamiętać, aby nie powtórzyć tych samych błędów.
|
|
 |
|
Bez sensu = bez Ciebie. / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
Nadal pamiętam ten wspólnie spędzony czas, wspólne oglądanie filmów, przekomarzanie się o jedzenie czy bitwy na łózku. Niestety pamiętam też te złe. / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
Otworzył mi drzwi jak co sobotę, ale zamiast jego zielonych oczu zobaczyłam znów te, których nienawidziłam, te przekrwione ślepia, które mówily 'lepiej, żebyś stad odeszla' . Odeszłam, na zawsze. / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
Dałeś mi wiele. Dzięki Tobie nauczyłam się znów śmiać, uśmiechać się, cieszyć kazdym dniem. Pokazaleś, że życie to nie tylko łzy i ból. Bylo pięknie. Niestety pokazaleś ównież tą druga stronę, tą, któej nienawidziłam.. Sprowadzileś mnie znów na dno, z którego nie dam rady wyjść. Proszę, odejdź. / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
nie mam czasu na bycie sławnym.
|
|
|
|