 |
|
' może i nie jestem piękna, ale znam swoją wartość. '
|
|
 |
|
Chcę czuć częściej, że jesteś.
|
|
 |
|
Czasem się zastanawiam, czy naprawdę masz mnie w dupie, czy po prostu sprawdzasz ile wytrzymam.
|
|
 |
|
Nie wymagaj od mężczyzny obietnicy, że nigdy Cię nie zostawi. To że odejście jest trudniejsze, gdy łamie się dane słowo wcale nie oznacza, że jest niemożliwe.
|
|
 |
|
Nie wymagaj od mężczyzny obietnicy, że nigdy Cię nie zostawi. To że odejście jest trudniejsze, gdy łamie się dane słowo wcale nie oznacza, że jest niemożliwe.
|
|
 |
|
' mam jasne cele. wytatuować dwa czarne kruki na łopatkach, zgwałcić Słonia, odciąć Tede'go od słońca, napić sie wódki z Pihem, przybić 'piątkę' Chadzie, wyżalić się Ostremu, wyjarać blanta z Hemp Gru, podłożyć bombę wraz z Firmą pod komisariat, skoczyć na bungee z Pezetem śpiewając 'Spadam', pójść na waksy ze Śliwą, zrobić słiiit focie z Guralem, zagrać w teledysku Soboty, spotkać się z Masseyem, powiedzieć Shellerowi jak bardzo go wielbię, poodpieralać z Onarem, ruszyć w miasto z PTP, z Hifi Bandą powspominać to co było dawniej, doświadczyć życia na ulicy z Peją i w końcu, gdy już wszystkiego będę mieć dość.. zamontować dwa subwoofery w trumnie i jednym strzałem rozjebać sobie łeb, po to by pobujać sie w rytm bitu, w którym zaraz na żywo będzie można usłyszeć głos Magika. '
|
|
 |
|
Ty udajesz, że nie widzisz, ja udaje, że nie czuję.
|
|
 |
|
piątkowy telefon rozjebał mi cały weekend , po roku czasu odezwał się człowiek który był dla mnie kiedyś najbliższym i najlpszym przyjacielem podobno na zawsze, LUDZIE SĄ DO CZASU zawsze będę to powtarzać , dlatego też ta sentencja już niebawem przechodzi na moją ręke, nie wiem co mam myśleć , jestem rozjebana jak to człowiek
|
|
 |
|
brak słów, ludzie są rozjebani
|
|
 |
|
zastanawiałam się jak to wszystko ogarniał. niekiedy dopadała mnie myśl, że może ktoś stwarza mapę do każdego człowieka i on zdobył taką do mnie. byłam pewna - przejrzał moje wnętrze. widział namiastkę dziecka, które wciąż wiele opiera na marzeniach i wyczuwał tą delikatnie zakopaną wrażliwość. uśmiechał się, gdy kładłam się spać w piżamie z kłapouchym, przed zaśnięciem wypijając kubek kakao. traktował mnie mimo tego poważnie, poruszając rozmowy na każdy temat, począwszy od banałów aż po moralność człowieka. nie doceniałam tego? doceniałam, zawsze. i to niszczyło. poczucie, że odwdzięczam mu się za to wszystko tylko w minimalnym stopniu.
|
|
 |
|
dziecinada z okazji pierwszego czerwca i wymienianie się kartami z wymawianym numerem co do danego pytania czy zdania. dwójka od Niego i dające cholernie do myślenia: "nie baw się uczuciami innych", bo przecież miał być odpornym, nie czuć.
|
|
 |
|
Przepraszam, ale czasami zachowujesz się tak, jakbyś chciał mnie stracić.
|
|
|
|