 |
|
Najgorszy jest wieczór, wtedy sobie nie radze.
|
|
 |
|
Wbrew prawom fizyki świat odwrócił się o 180 stopni. Napisał. /k.sz
|
|
 |
|
Gdyby życie podkreślało błędy na czerwono pod twoim imieniem byłaby wileka czerwona linia. /k.sz
|
|
 |
|
. Idealizujemy nasze życie, układamy sobie najbarwniejszy scenariusz, który przecież nigdy się nie sprawdzi. A potem wracamy co tejże szarej, monotonnej rzeczywistości i jestesmy cholernie nieszczęśliwi, że to tylko sen. / k.sz
|
|
 |
|
wzięłam rap za rękę poszliśmy razem na spacer.
|
|
 |
|
przysłania cały twój świat kiedy wypina dupę, jej ulubiona pozycja nie na psa, a na sukę.
|
|
 |
|
a jeśli kiedykolwiek ułoży Ci się w życiu, pamiętaj o mnie. wspominaj, raz na jakiś czas, chwile spędzone razem - nasze pocałunki, opróżnione butelki po piwie, wypalone szlugi. przypomnij sobie, jak pierwszy raz nawijałam nutę o Tobie, a Ty śmiałeś się przez łzy, z moich czerwonych policzków, albo jak połamałam niebotycznie wysokie szpilki na nierównym chodniku i musiałeś nieść mnie do domu. zostaw milimetr swojej pikawy mi na wyłączność bym mogła odwiedzać Cię w nocy.
|
|
 |
|
faceci to takie proste stworzenia. wystarczy im kawałek ładnego tyłka, czy fajne cycki, a padną przed dziewczyną na twarz. szkoda, że na moment.
|
|
 |
|
znowu się najebałam, znowu zjarałam całą paczkę szlugów, znowu wciągnęłam krechę, znowu mnie zostawiłeś.
|
|
 |
|
uśmiecham się na myśl o kłamstwach, którymi karmisz mnie każdego dnia. myślisz, że jestem naiwna, tak bardzo się mylisz. poczekaj, zemszczę się. pomyślę o sobie. nie poznałeś żadnej z moich wad. wredna, rozpuszczona ironiczka - to właśnie ja. nawet nie będzie mi smutno, gdy obudzisz się w ciemnym lesie, zupełnie sam, bez rapu w głośnikach i blanta w dłoni. już więcej nie kupię wodoodpornego tuszu ani nie połamię szpilek. będziesz płakał, za to, iż tak mnie zraniłeś.
|
|
 |
|
nie lubię, gdy mijamy się na ulicy bez żadnego słowa. gdy wbijasz we Mnie swój wzrok bez żadnego uczucia. nie potrafię zrozumieć, dlaczego już ze sobą nie rozmawiamy. nie rozumiem, jak mogłeś próbować mi wmówić, że da się przestać kochać. [ yezoo ]
|
|
 |
|
nie daję sobie bez Ciebie rady. nie potrafię żyć z myślą, że już nigdy mnie nie przytulisz. nie umiem pogodzić się z tym, że nigdy nie powiesz, jak tęsknisz. czasem myślę, że to tylko przejściowe. że za jakiś czas staniesz w moich drzwiach i powiesz, że nigdy nie opuścisz, a ja rzucę Ci się na szyję i nie puszczę. za nic w świecie. /optymistyczna
|
|
|
|