głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika cassadee

Powiedz mi w twarz  zjebałam?

iza1550 dodano: 10 grudnia 2013

Powiedz mi w twarz, zjebałam?

Patrzę na Twoje zdjęcie i nie widzę nic. Kiedyś Cię znałam  kiedyś spędzaliśmy razem czas. Kurwa  ktoś tam nawet mówił o miłości  nie? Nie umiem opisać tego co dzieję się we mnie  kiedy piksele układają Twoją twarz. To zaczyna się w brzuchu  coś ściska  a potem dreszcze rozchodzą się po całym ciele. Nie  to żadne motylki  żadna tęsknota  żadne zakochanie. Mdli mnie  rozumiesz? Rzygać mi się chcę  kiedy myślę ile poświęciłam Ci czasu  zupełnie niepotrzebnie. Najchętniej zwróciłabym wspomnienia o Tobie  tak jak wypity alkohol.  esperer

ej_co_ty_odwalasz dodano: 9 grudnia 2013

Patrzę na Twoje zdjęcie i nie widzę nic. Kiedyś Cię znałam, kiedyś spędzaliśmy razem czas. Kurwa, ktoś tam nawet mówił o miłości, nie? Nie umiem opisać tego co dzieję się we mnie, kiedy piksele układają Twoją twarz. To zaczyna się w brzuchu, coś ściska, a potem dreszcze rozchodzą się po całym ciele. Nie, to żadne motylki, żadna tęsknota, żadne zakochanie. Mdli mnie, rozumiesz? Rzygać mi się chcę, kiedy myślę ile poświęciłam Ci czasu, zupełnie niepotrzebnie. Najchętniej zwróciłabym wspomnienia o Tobie, tak jak wypity alkohol. /esperer
Autor cytatu: esperer

 Są jakieś dźwięki  kolory  kształty  zapachy  ale nic nie ma sensu. Nie układa się w spójny ciąg. Jest jakiś świat  kompletny  bogaty  wyglądający sensownie  ale błąkam się po nim  nie mogąc znaleźć sobie miejsca. Wszystko ma konsystencję oprócz mnie. Ja gdzieś zniknęłam.

ej_co_ty_odwalasz dodano: 9 grudnia 2013

"Są jakieś dźwięki, kolory, kształty, zapachy, ale nic nie ma sensu. Nie układa się w spójny ciąg. Jest jakiś świat, kompletny, bogaty, wyglądający sensownie, ale błąkam się po nim, nie mogąc znaleźć sobie miejsca. Wszystko ma konsystencję oprócz mnie. Ja gdzieś zniknęłam."

 Chcąc przetrwać w dzisiejszym świecie  zmuszony byłem zmienić swoje myślenie. Musiałem przestawić się na „tu i teraz”  choć tak bardzo lubiłem wracać do przeszłości. Bo przeszłość ma w sobie coś  czego nie ma „tu i teraz”. Z przeszłości można wybierać te rzeczy  które się chce  a nawet dowolnie je parafrazować. A to wszystko w twojej głowie. Niestety.

ej_co_ty_odwalasz dodano: 9 grudnia 2013

"Chcąc przetrwać w dzisiejszym świecie, zmuszony byłem zmienić swoje myślenie. Musiałem przestawić się na „tu i teraz”, choć tak bardzo lubiłem wracać do przeszłości. Bo przeszłość ma w sobie coś, czego nie ma „tu i teraz”. Z przeszłości można wybierać te rzeczy, które się chce, a nawet dowolnie je parafrazować. A to wszystko w twojej głowie. Niestety."

„I proszę  nie dzwoń  przyjedź  można u mnie palić.”

ej_co_ty_odwalasz dodano: 9 grudnia 2013

„I proszę, nie dzwoń, przyjedź, można u mnie palić.”

Lubię raz na jakiś czas poznać kogoś  kto niewiele robiąc wnosi wszystko do mojego życia i zmienia je diametralnie. Podobno musimy żyć tą chwilą. Chyba zaczynam Ci wierzyć.

hyyde dodano: 8 grudnia 2013

Lubię raz na jakiś czas poznać kogoś, kto niewiele robiąc wnosi wszystko do mojego życia i zmienia je diametralnie. Podobno musimy żyć tą chwilą. Chyba zaczynam Ci wierzyć.

We mnie nie ma nigdy tyle spójności  którą tak zawzięcie podziwiasz we wszystkim  co widzisz. Lubisz  gdy jeden koniec idealnie łączy się z drugim i wolisz czyste niebo. Pasuje Ci do oczu. Pasuje do smutnego  miękkiego serca  które bije w Tobie.   Nie byłeś czysty. Wiem to  choć wiem też  że zaprzeczałbyś budząc we mnie nadzieję  że mogę jednak się mylić. Ale nie mylę się. Jesteś moim przekleństwem  nie powinnam Cię chcieć  a mimo iż wszystko jest tak odległe  stoisz przede mną tak samo  jak wtedy  gdy zamknę oczy. A mnie nie jest łatwo z świadomością  że jestem niczym więcej  jak wyrwaną kartką z Twojego życia.   Czas mija  rzeczy się zmieniają. I nic we mnie

hyyde dodano: 8 grudnia 2013

We mnie nie ma nigdy tyle spójności, którą tak zawzięcie podziwiasz we wszystkim, co widzisz. Lubisz, gdy jeden koniec idealnie łączy się z drugim i wolisz czyste niebo. Pasuje Ci do oczu. Pasuje do smutnego, miękkiego serca, które bije w Tobie. Nie byłeś czysty. Wiem to, choć wiem też, że zaprzeczałbyś budząc we mnie nadzieję, że mogę jednak się mylić. Ale nie mylę się. Jesteś moim przekleństwem, nie powinnam Cię chcieć, a mimo iż wszystko jest tak odległe -stoisz przede mną tak samo, jak wtedy, gdy zamknę oczy. A mnie nie jest łatwo z świadomością, że jestem niczym więcej, jak wyrwaną kartką z Twojego życia. Czas mija, rzeczy się zmieniają. I nic we mnie

W moim świecie jest za ciasno nawet dla mnie  a Ciebie dziwi moja chłodna obojętność. Przybywasz w złym czasie  moje życie toczy się poza moją kontrolą w starych zdjęciach  twarzach i piosenkach.

hyyde dodano: 8 grudnia 2013

W moim świecie jest za ciasno nawet dla mnie, a Ciebie dziwi moja chłodna obojętność. Przybywasz w złym czasie, moje życie toczy się poza moją kontrolą w starych zdjęciach, twarzach i piosenkach.

Kaleczę się o przeszłość  widzisz. Mam tyle szans  tyle ludzi  a wybieram gnić  rozpadnę się. Bo tyle tęsknot we mnie kwitnie.

hyyde dodano: 8 grudnia 2013

Kaleczę się o przeszłość, widzisz. Mam tyle szans, tyle ludzi, a wybieram gnić, rozpadnę się. Bo tyle tęsknot we mnie kwitnie.

Zaczynam pisać o Tobie  kiedy czuję  że błądzę. Każdy drogowskaz nosi Twoje imię  ile pułapek  ile ślepych uliczek. To prawda  że ciężko nam się oddzielić od historii niedokończonych  rozerwanych w nagłym  niespodziewanym miejscu  w punkcie kulminacyjnym. Mam skłonności do przesady  myślałam że nauczyłam się sobie z tym radzić. Nie. Balansuję między tyloma skrajnościami  rozrywają mnie między sobą  krzyczą  tupią  złoszczą się  karzą wybierać. Jesteś jedną z nich  bielą  czernią  krzykiem  ciszą łagodzącą wszystkie zadry. To niemożliwe  te sznury wiążące mnie z Tobą. Co gorsza Twój umysł ma podobną strukturę  szaleństwo  szaleństwo  noce  długie  zimne  pętle  bohomazy  kartki wyrwane  niezaczęte  nieskończone skoki z najwyższych pięter serca  odpowiedzi bez pytań.   Dużo głupstw. Nie jestem tak odważna  jak myślisz. A jeśli jestem  to ta odwaga snuje scenariusze klęsk. Cała jestem na opak  wszystko wbrew sobie  wszystko wbrew nam  wszystko bez zmian.

hyyde dodano: 8 grudnia 2013

Zaczynam pisać o Tobie, kiedy czuję, że błądzę. Każdy drogowskaz nosi Twoje imię, ile pułapek, ile ślepych uliczek. To prawda, że ciężko nam się oddzielić od historii niedokończonych, rozerwanych w nagłym, niespodziewanym miejscu, w punkcie kulminacyjnym. Mam skłonności do przesady, myślałam że nauczyłam się sobie z tym radzić. Nie. Balansuję między tyloma skrajnościami, rozrywają mnie między sobą, krzyczą, tupią, złoszczą się, karzą wybierać. Jesteś jedną z nich, bielą, czernią, krzykiem, ciszą łagodzącą wszystkie zadry. To niemożliwe, te sznury wiążące mnie z Tobą. Co gorsza Twój umysł ma podobną strukturę, szaleństwo, szaleństwo, noce, długie, zimne, pętle, bohomazy, kartki wyrwane, niezaczęte, nieskończone skoki z najwyższych pięter serca, odpowiedzi bez pytań. Dużo głupstw. Nie jestem tak odważna, jak myślisz. A jeśli jestem, to ta odwaga snuje scenariusze klęsk. Cała jestem na opak, wszystko wbrew sobie, wszystko wbrew nam, wszystko bez zmian.

Wszystko  co muszę zrobić to wypłukać wstyd z pękniętych ust  sińce spod kolan zamalować błękitem czystego nieba  odetchnąć. Odetchnąć. Nie umiem już pisać  słowa wymykają mi się bezwstydnie  sen układa moje powieki do snu  nuci mu kołysanki Twoim głosem.   To ta pora.

hyyde dodano: 8 grudnia 2013

Wszystko, co muszę zrobić to wypłukać wstyd z pękniętych ust, sińce spod kolan zamalować błękitem czystego nieba, odetchnąć. Odetchnąć. Nie umiem już pisać, słowa wymykają mi się bezwstydnie, sen układa moje powieki do snu, nuci mu kołysanki Twoim głosem. To ta pora.

Myślę  że wystarczy. Że spadło wystarczająco dużo deszczu  że minęło sporo pór roku  że radość życia nie uszła ze mnie całkowicie  a wręcz przeciwnie   ma właśnie szansę znaleźć się w szczytowej formie. Moje plany nie legną w gruzach  zapaliłam ponownie chyba już nieśmiertelną pochodnię w sobie samej  która zniszczyła ciemność i uśpiła mój niepokój. Mój duch krzyczał  ale moje dłonie były bezwładne wobec ognia  w którym stało moje serce. Kawa  papierosy  kawa  metro  tramwaj  książki  sen  miłości głębokie do kości  pułapki  doły  czekanie. Nadzieje   beznadzieje. Wszystko  co trzymało mnie z dala od siebie żegna się ze mną od dnia  w którym wreszcie wiem  że jedyną rzeczą której naprawdę chcę to by twoje duchy odeszły. Na zawsze. Jeśli to zaboli  nie dbam o to   mogę szczerze wyznać  że to nie było dla mnie istotne. Byłeś trucizną sprytnie ukrytą w fiolce po tabletkach na starą  mocną  przeżutą miłość

hyyde dodano: 8 grudnia 2013

Myślę, że wystarczy. Że spadło wystarczająco dużo deszczu, że minęło sporo pór roku, że radość życia nie uszła ze mnie całkowicie, a wręcz przeciwnie - ma właśnie szansę znaleźć się w szczytowej formie. Moje plany nie legną w gruzach, zapaliłam ponownie chyba już nieśmiertelną pochodnię w sobie samej, która zniszczyła ciemność i uśpiła mój niepokój. Mój duch krzyczał, ale moje dłonie były bezwładne wobec ognia, w którym stało moje serce. Kawa, papierosy, kawa, metro, tramwaj, książki, sen, miłości głębokie do kości, pułapki, doły, czekanie. Nadzieje - beznadzieje. Wszystko, co trzymało mnie z dala od siebie żegna się ze mną od dnia, w którym wreszcie wiem, że jedyną rzeczą której naprawdę chcę to by twoje duchy odeszły. Na zawsze. Jeśli to zaboli, nie dbam o to - mogę szczerze wyznać, że to nie było dla mnie istotne. Byłeś trucizną sprytnie ukrytą w fiolce po tabletkach na starą, mocną, przeżutą miłość

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć