 |
|
jego egoizm i pycha zadecydowała, że odeszłam. czułam jego wzrok wbity w moje ciało, którym zdawał się prześwietlać mnie na wskroś. byłam pewna, że widział moje serce, które zatrzymało się, gdy tylko podjęłam tą decyzję. stojąc twarzą ku niemu wypowiedziałam szeptem te kilka słów, których tak bardzo się bał od wielu miesięcy. nie. nie liczyłam, że mnie zatrzyma czy za mną pójdzie. przecież doskonale zdawałam sobie sprawę kto stoi na pierwszym miejscu jego piramidy w kształcie serca. doskonale wiedziałam, że w tym pojedynku jestem przegrana, jednak podejmując taki krok w rzeczywistości wygrałam. życie. siebie. choć wtedy pragnęłam jedynie śmierci, dziś otaczając się ciepłem ludzi mówię z uśmiechem, że nie poległam. /happylove
|
|
 |
|
nie pozostawił wolnej przestrzeni między naszymi ciałami, równocześnie blokując także moje plecy powierzchnią materaca. wbijając się ostatni raz mocno w moje usta swoimi, zakończył pocałunek. musnął jeszcze wargami mój policzek, brodę i szyję, po czym poważnie spojrzał mi w oczy. - ja Cię dzisiaj nie puszę. słyszysz? nie ma możliwości. o której to tam miałaś wrócić ode mnie? dziesiątej? po dziewiątej rano wrócisz, oznajmiając, że jesteś przed czasem. - nachylił się i musnął moje wargi, by chwilę później znów rozsunąć je językiem. pokręcił głową. - nie... naprawdę Cię nie puszczę.
|
|
 |
|
nie byłam już o nic pewna. nawet o naszą przyszłość.
|
|
 |
|
i to by było na tyle z tego całego love forever.
|
|
 |
|
-tyle razy ci mówiłam, maksymalnie 2 piwa i o 22 w domu! -kurwa, znowu mi się pojebało.
|
|
 |
|
Chciałabym żeby coś w moim życiu było na pewno, np. Ty./esperer
|
|
 |
|
Nie pamiętam wiele. Pamiętam smak wódki po Twoim odejściu i z tym kojarzy mi się smutek./esperer
|
|
 |
|
Ile razy powtarzałaś przyjaciółce, że facet, który ją rzucił nie jest jej wart? A ile razy ona powtarzała to Tobie? I czy uwierzyłaś? No właśnie.
|
|
 |
|
Po raz kolejny zrozumiałam jak ważną rolę pełni w moim życiu. Po raz kolejny uświadomiłam sobie, że życie bez niego traci jakikolwiek sens. Po raz kolejny daje mi powód do tego, abym nie traciła nadziei na lepsze dni. Po raz kolejny obiecuje, że nie odejdzie. Po raz kolejny mu wierzę.
|
|
 |
|
"nie żywa. nie martwa. namacalna. nie taka. nie siaka. nie żadna. nie Twoja. nie moja. niczyja."
|
|
 |
|
Mężczyźni nie reagują na słowa, reagują na brak kontaktu.
|
|
 |
|
po prostu nienawidzę, gdy zależy mi na czymś, a ktoś jednym słowem wszystko rujnuje. // szeejk
|
|
|
|