 |
|
Nie potrafię być już tym gościem z przed kilku miesięcy. Wczoraj próbowałem ale już nie potrafię, zbyt dużo rozumiem, zbyt wiele się nauczyłem z błędów twoich i moich. Przynajmniej to wczorajsze spotkanie, będzie naszym mniej bolesnym pożegnaniem.
|
|
 |
|
Jeszcze nigdy nie żyło we mnie tak intensywnie tych dwoje. Ten prawy i mądry oraz ten popsuty i zakochany. Została mi ostania szansa dla tego drugiego i skorzystał z niej. Wszytko runęło, sumienie zostawiło ostrze w piersi, umysł przeklina mnie, bo oddałem głos słabości, miłości. Tłumaczę sobie, że musiałem bo potem byłyby za późno, że żałowałabym straconej ostatniej szansy ale przecież już żałuję, przecież już mam sztylet w sercu i opuścił mnie, opuścił mnie ten który nienawidzi głupoty. To nie ostatnia szansa to ostatnie potwierdzenie, że trzeba iść dalej choćby zupełnie samemu.
|
|
 |
|
Znowu małe rzeczy cieszą, małe niespodzianki od życia, które dla innych nic nie znaczą, ale mi pozwalają wracać do żywych.
|
|
 |
|
Nie, to po prostu niemożliwe. Kiedy widzę Cię codziennie, nie sposób o Tobie zapomnieć. Wciąż czuję to cholerne przywiązanie i wiem, że gdybyś podeszła, wysłuchałbym, zapragnąłbym i zrobiłbym coś głupiego. Może tylko grałaś moją idealną dziewczynę, ale robiłaś to tak dobrze, tak bardzo uwierzyłem i pokochałem. Jesteś moim kryptonitem, lecz od września znikniesz a ja będę mógł być znowu super.
|
|
 |
|
https://buycoffee.to/brudnopisuczuc hej! było by mi miło jeśli ktoś by docenił moją twórczość,
https://burntfeelings.tumblr.com/, na Ig mi na pisać także do mnie Ig/brudnopisuczuc
|
|
 |
|
Wyrzuciłem Cię ze swojego życia a teraz czas wyrzucić Cię ze mnie. To jest ten dzień, to jest ta chwila. Znikaj.
|
|
 |
|
Boli mnie każda myśl o niej dlatego dziś niewiele myślę.
|
|
 |
|
Siedzę i patrze jak trawa zieleni się pod szarym niebem, z liści spływa deszcz a we mnie płynie rzeka, jakaś energia naznacza mnie do wspaniałych dzieł, łączy mnie z czymś większym niż ten świat, niż cały kosmos. Wiem gdzie podążać, co ma wartość i mogę nagle tak wiele, wszytko co ma znaczenie, ale jesteś we mnie marzeniem, jesteś we mnie pustką, żalem, pięknem, ciepłem, które czułem tylko przy tobie i zamiast patrzeć w światło, zamykam oczy i tęsknię za ciemnością, za mrokiem twoich kłamstw. I poszedłbym w ogień, ale nie dla okruchów skarbie, nie dla pieprzonych okruchów. Spoglądam więc w niebo a jeśli chcesz mnie kochanie, to musisz wyjść ze swojego cienia.
|
|
 |
|
Nie będę kłamał, czasem nie chce mi się żyć, tak jak dziś, ale wiem, że patrzenie prawdzie w oczy nie jest łatwe, czasem trudno ze spokojem iść kiedy widząc wszytko tak wyraźnie. Pokrzyczę, porzucam przedmiotami, przeklnę życie a jutro wstanę i pójdę dalej, tak jak powinienem iść, próbując odnaleźć coś wartego uśmiechu.
|
|
|
|