 |
|
Jestem przekonana, że gdybyśMY spotkali się pierwszy raz w jakimś pociągu, na pewno przegadalibyśmy każdą sekundę podczas wspólnej podróży. Dzieli nasze domy rodzinne olbrzymia odległość, dlatego prawdopodobieństwo takiego przypadkowego spotkania wynosiłoby jak trafienie szóstki w lotto. Mogłaby to być trasa Ostróda - Iława, Kłodzko - Wrocław, albo Warszawa Zachodnia - Warszawa Centralna. Głównym tematem rozmów z niewątpliwie przyspieszonym tętnem na pewno byłby nasz WZROST..
|
|
 |
|
Zalewa mnie dziś katar a i tak jakoś wiedzę, że wszytko się ułoży, czeka mnie czas szczęścia.
|
|
 |
|
To powinno być takie proste, nie myśleć za dużo, nie biec za szybko, nie pragnąć za bardzo, nie stać w miejscu za długo. Powinno a nie jest.
|
|
 |
|
Cel na najbliższy rok, 5 lat lub całe życie - polubić poniedziałki. Albo chociaż przestać dołować się od niedzielnej pobudki, że następnego dnia będzie PONIEDZIAŁEK..
|
|
 |
|
Pomimo największych mrozów od dobrych paru lat i wędrówkach po górach w kilkustopniowym mrozie, spacerów nad morzem po zamarzniętym piasku twardszym od skał, konieczności spowalniania na drodze lekko pokrytej śniegiem najlepszego kierowcy z miejsca pasażera dla własnego komfortu psychicznego, ta zima była dla mnie najcieplejsza ze wszystkich..
|
|
 |
|
Zwichnięty kciuk od gry w siatkówkę. Uraz mechaniczny palca u stóp od schodzenia z gór. Skuteczny detoks musiał wywołać skutki uboczne..
|
|
 |
|
Nie powinienem, ale znowu przez chwilę czułem, że żyję, że można żyć. Nie wiem jak to się stało, że moje myśli codziennie krążą wokół ciebie, choć to wszystko nie ma sensu. Tak ułożyły się historie, tak wygląda rzeczywistość i nie zamierzam, żyć iluzjami, które znowu prawie sprowadzą mnie do grobu w cierpieniach. Po prostu uznaj, że mi się podobasz, że lubię spojrzeć na ciebie jak na piękny wschód słońca i nie zwracaj na mnie uwagi. Boję się, tego mnie, którego możesz obudzić, boję się, że znowu go nie powstrzymam.
|
|
 |
|
Te słońce, rozśpiewane ptaki i cieplejsze powietrze, przypomina mi jak cudownie można spędzać z kimś czas, tak wiele magicznych chwil, kiedy ktoś jest blisko, dotykam jej dłoni, odgarniam kosmyk jej włosów za ucho, ona patrzy tak samo skrzącymi oczami jak moje i daje siebie poznawać po trochu. Pytaniami, odpowiedziami, żarcikami i zabawnymi historiami wchodzimy w nową przygodę, zamiast odkrywać nowe miejsca, odkrywamy nowe światy w drugiej osobie, z nadzieją, że to nie złudzenie, że to jest ten świat w którym mogę zamieszkać i nawet huragan losu nie zmiecie go i nie zmieni w piekło, w którym ugrzęźniemy. Tyle, że już wiem zbyt wiele, zbyt wiele błędów uczyło mnie wcześniej, zbyt wiele razy uwierzyłem niepotrzebnie. Znalazłem spokój w samotnej wędrówce, szukam radości w przejawach wiosny i lekko tęsknię za chwilami, niesionymi delikatnymi podmuchami nieśmiertelnych, głupich nadziei.
|
|
 |
|
Znów na wiosnę chciałbym wyjechać i zacząć wszystko od nowa.
|
|
 |
|
Nie wstydzę się mówić o swoich upadkach, bo podnoszę za każdym razem, nie boję się przyznać do błędów, bo nadal się uczę i widzę jak wzrastam, nie wstydzę się mówić o swoich zwątpieniach, bo nie poddaję się dopóki wierzę, że warto, nie boję się przyznać, że czasem jestem słaby, bo nie wstydzę się, że jestem człowiekiem.
|
|
 |
|
Nie wierzę już w żadne piękne słowa, nie ufam już w lśniące, wpatrzone we mnie szerokie źrenice, w uderzenia serca co synchronizują się gdy ciała przylgnęły, w dreszcze pierwszych dotyków. To iluzja ppdsycana pragnieniem i tęsknotą za niemożliwym. Potem kończą się słowa miłe a zostaje krytyka, oczy patrzą ze złością, serce przestaje bić z tęsknoty za dreszczem. Więc nie ufam już ale pragnę nadal bo serce chce bić, bo dłonie pragną sprawiać przyjemność, bo oczy chciałby się nasycić uśmiechem ukochanej, a dusza tęskni za duszą, co słowami zdejmuje z siebie ubrania w nieskończoność.
|
|
 |
|
Czasem boję się, że zostały mi tylko sny o takich miłych chwilach. Czasem oszukuję się, że nie potrzeba mi więcej takich chwil. A czasem jest miło i nie czego się nie boję i nikogo nie oszukuję.
|
|
|
|