 |
|
Jesteśmy zbyt podobni do siebie. Jesteśmy uparci i wszystko chcemy robić po swojemu. Oboje nienawidzimy być w błędzie i oboje chcemy zawsze mieć rację. Ale to właśnie jest miłość - nie ważne co się stało lub stanie, my zawsze wybaczamy sobie raz jeszcze.
|
|
 |
|
Jak niewiele wystarczy, by zachorować na miłość - jeden pocałunek, kilka rozmów o niczym, parę przytuleń na powitanie i pożegnanie, obecność i nieobecność. Nic wielkiego. I nagle nie ma na to rady.
|
|
 |
|
A jeżeli powiem Ci, że jesteś dla mnie wszystkim? Każdym nowym dniem, każdym porankiem, czułym słowem, tchnieniem? Pierdolonym wszystkim? Uśmiechniesz się?
|
|
 |
|
Uwielbiam, gdy tak leżysz obok mnie i najzwyczajniej na świecie, po prostu jesteś.
|
|
 |
|
północ, pełnia, ciepłe cappucino. a gdyby tak jeszcze Twoje dłonie obejmowały moją talię, drażniąc delikatnie brzuch? gdyby Twój oddech tańczył powoli po moim karku, wywołując lekkie dreszcze? byłoby bajecznie.
|
|
 |
|
Każdy nowy dzień rodzi nowe paranoje
|
|
 |
|
"Choć fizycznie nie obecni jak ja w szkole nieraz na jakiejś lekcji."
|
|
 |
|
"Krzyk, wiadomo, by powstał nie trzeba dużo. A cisza.. to tak zwana cisza przed burzą."
|
|
 |
|
"Jesteśmy pierdolonymi masochistami ten ból nas chyba podnieca, bo ciągle się nie zmieniamy i choć poznajemy wszechświat, i odkrywamy gwiazdy to nasze własne serca należą do nieznanych, to lądy nie odkryte jakby nie były nasze."
|
|
 |
|
"Obudzisz się w środku nocy by poprawić poduszkę. Zobaczysz zamaskowaną postać stojącą nad twym łóżkiem. I już wiesz, że koniec nie będzie dla ciebie miły. A wszystkie najgorsze sny dzisiejszej nocy się spełniły."
|
|
 |
|
tak bardzo chciałabym nie istnieć. zniknąć. ta myśl nie daje mi spokoju. zniknąć we mgle. rozpłynąć się jak kawałek czekolady na języku. zniknąć bez znaku, bez żadnej wiadomości dlaczego. tak po prostu. tyle.
|
|
 |
|
Frajerstwo wypisane na twarzy , skurwysyństwo w genach i jebana podłość płynąca w żyłach . I pomyśleć , że moje serce mogło kochać kogoś takiego .
|
|
|
|