 |
|
Mówisz, że w domu masz wielki dramat
Przed lustrem zakładasz swojej starej ubrania
Muzyka miasta, przy niej gaśnie każda kurwa
Zepnij włosy, zabierz buty na koturnach
|
|
 |
|
Najgorszy sen się spełnia, wiedziałeś, że wrócę
Jadę po tobie na tracku jak po burej suce
Prawdo odporni? Tu nic nie jest na niby
Ty jesteś jak cyrkonia, wyglądasz jak prawdziwy
|
|
 |
|
Każdy farmazon łykasz tak jak spermę
Jebać tych co za plecami sieją ferment
|
|
 |
|
Oni to Oni, a My to My
Dwulicowych skurwysynów jebać tak samo jak psy
|
|
 |
|
Mam dzisiaj takie smutne policzki,
i rumiane myśli, nieobecne dłonie i zimne spojrzenie.
|
|
 |
|
Tyle Ci powiedzieć chcę i największą tęsknotę za tym odczuwam. Na takim głodzie rozmowy z Tobą czasami się znajduję, że aż mi w mózgu burczy, jakby to właśnie tam z brzucha motyle się moje wszystkie przeniosły. I gdy tak sobie myślę czasami - rozczulona tęsknotami moimi - że gdy się tu pojawisz, to nawet na całowanie Ciebie czasu nie będę chciała tracić, aby mieć go na rozmawianie więcej.
|
|
 |
|
Polska to kraj pięknych, silnych i zaradnych kobiet, i facetów, którzy wcale na nie nie zasługują.
|
|
 |
|
Nie rzuca się kobiet,
bo płaczą
w rogu wszechświata zwinięte.
|
|
 |
|
Przemilczenia dzielą bardziej niż nieobecności.
|
|
 |
|
Tylko mnie poproś do tańca
Jakbyś mnie kochał nad życie.
|
|
 |
|
I pomyślałam najbanalniej na świecie, jakie to niesprawiedliwe, że jest się z kimś blisko, tak blisko, że dotyka się jego myśli w głowie samym tylko spojrzeniem w oczy, że brzmienie głosu i słowa, które są z tego głosu zrobione, powtarza się sobie przed zaśnięciem, przytula się je ... a potem Ziemia się obraca o parę stopni, wszystko znika, jak gdyby nigdy nic, jest już inna pogoda, mówi się co innego innym uszom.
|
|
 |
|
Powiedz, że chcesz, żebym była.
|
|
|
|