głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika bzzyku

Z dnia na dzień wiem o Nim coraz więcej tylko zastanawia mnie jedno czy oby nie za dużo    buaa aa

buaa_aa dodano: 29 czerwca 2011

Z dnia na dzień wiem o Nim coraz więcej tylko zastanawia mnie jedno czy oby nie za dużo //buaa_aa

Tak kurwa   wkurzają mnie takie dzieci.  Szpan przede wszytkim   Kurwa  jakie  to popierdolone    udają fajne chociaż  są  przez to żałosne   bo im się to nie udaje. Udają  ze znają kazdego   ich przezwiska  a tak na prawde nie gadali wogóle lub kilka razy tylko   cześć   to co to za znajomość  a chwalą się jakby  byli przyjaciółmi   kurewsko żałosne .   buaa aa

buaa_aa dodano: 29 czerwca 2011

Tak kurwa , wkurzają mnie takie dzieci." Szpan przede wszytkim " Kurwa jakie to popierdolone , udają fajne chociaż są przez to żałosne , bo im się to nie udaje. Udają, ze znają kazdego , ich przezwiska ,a tak na prawde nie gadali wogóle lub kilka razy tylko " cześć " to co to za znajomość, a chwalą się jakby byli przyjaciółmi , kurewsko żałosne . //buaa_aa

Po paruset metrach zdała  sobie sprawe   że jednak pójdzie i powie mu co tak na prawde czuje . Kiedy  się zawróciła  okazało się  że go już  tam nie ma . Za późno  uwierzyła w siebie.buaa aa

buaa_aa dodano: 28 czerwca 2011

Po paruset metrach zdała sobie sprawe , że jednak pójdzie i powie mu co tak na prawde czuje . Kiedy się zawróciła okazało się, że go już tam nie ma . Za późno uwierzyła w siebie.buaa_aa

Mijaliśmy się często   jak nie powiedzieć  że bardzo często   ale  nigdy nie gadaliśmy   nikt z nas nie rzucił nawet głupiego   cześć  .Czemu ? Bardzo możliwe  że pomimo  naszych odmienych charkterów  w tej kwesti byliśmy bardzo podobni   baliśmy się odrzucenia. Poprostu byliśmy za bardzo nieśmiali   baliśmy się  zrobić ten pierwszy krok.Ograniczaliśmy się do tego  że patrzyliśmy się na siebie   zagapiając.  buaa aa

buaa_aa dodano: 28 czerwca 2011

Mijaliśmy się często , jak nie powiedzieć, że bardzo często , ale nigdy nie gadaliśmy , nikt z nas nie rzucił nawet głupiego " cześć ".Czemu ? Bardzo możliwe, że pomimo naszych odmienych charkterów w tej kwesti byliśmy bardzo podobni - baliśmy się odrzucenia. Poprostu byliśmy za bardzo nieśmiali , baliśmy się zrobić ten pierwszy krok.Ograniczaliśmy się do tego, że patrzyliśmy się na siebie , zagapiając.//buaa_aa

Uwielbiam jak patrzy na mnie tym swoim spojrzeniem   którym darzy tylko mnie .   buaa aa

buaa_aa dodano: 28 czerwca 2011

Uwielbiam jak patrzy na mnie tym swoim spojrzeniem , którym darzy tylko mnie . //buaa_aa

Byliśmy szczęśliwi   zapatrzeni w siebie   kochaliśmy się najbardziej na świecie.Nagle zaczeło coś przerażliwe wyć   dzownić. Tak to mój budzik   jednak  to był jeden z tych parunastu snów  o których nigdy nie zapomne .   buaa aa

buaa_aa dodano: 28 czerwca 2011

Byliśmy szczęśliwi , zapatrzeni w siebie , kochaliśmy się najbardziej na świecie.Nagle zaczeło coś przerażliwe wyć , dzownić. Tak to mój budzik , jednak to był jeden z tych parunastu snów, o których nigdy nie zapomne . //buaa_aa

Szłam  chodnikiem   kiedy zobaczyłam jego sylwetke.Stał przy pewnym budynku  oparty o jego  ściane   tyłem do mnie.. Traf chciał że za mną szły jakieś dzieci   darły się jakby nie wiadomo co się działo  wtdy on się odrócił spojrzał w tą strone na te dzieci aż wkoncu jego wzrok wylądował na mnie.   Zdenerwowany odwrócił głowe  po czym ja  przeszłam na drugą strone ulicy i szłam w jego strone gdy byłam już przy nim jego kolega  spojrzał się na mnie po czym rzucił   Ej to ta no idzie ..    A on  spojrzał się jeszcze raz na mnie po czym  zapalił szluga i powiedział   NO tak to ona   no i co ? To już skończone   koniec   było mineło   już nawet mi o niej nic nie mów.   Dobrze wiedział   że to słysze   mówił to dosadnie i głośno tak aby  nie tylko jego kumpel usłyszał. Wiedział   że zada mi tym okropny ból  wiedział że znaczy dla mnie dalej cos więcej niż  kolega ale dla niego to i tak nic nie znaczyło.   buaa aa

buaa_aa dodano: 28 czerwca 2011

Szłam chodnikiem , kiedy zobaczyłam jego sylwetke.Stał przy pewnym budynku, oparty o jego ściane , tyłem do mnie.. Traf chciał że za mną szły jakieś dzieci , darły się jakby nie wiadomo co się działo, wtdy on się odrócił spojrzał w tą strone na te dzieci aż wkoncu jego wzrok wylądował na mnie. Zdenerwowany odwrócił głowe, po czym ja przeszłam na drugą strone ulicy i szłam w jego strone gdy byłam już przy nim jego kolega spojrzał się na mnie po czym rzucił " Ej to ta no idzie .. " A on spojrzał się jeszcze raz na mnie po czym zapalił szluga i powiedział " NO tak to ona , no i co ? To już skończone , koniec , było mineło , już nawet mi o niej nic nie mów. " Dobrze wiedział , że to słysze , mówił to dosadnie i głośno tak aby nie tylko jego kumpel usłyszał. Wiedział , że zada mi tym okropny ból, wiedział że znaczy dla mnie dalej cos więcej niż kolega ale dla niego to i tak nic nie znaczyło. //buaa_aa

Szłam  z paroma koleżankami.. Nic nie wskazywało na to że go zobacze   już tak na prawde chyba dałam sobie z tym całym czekaniem na niego spokuj   nadzieje uciszyłam   zagłuszyłam czymś pomiędzy udawanym  szczęściem a tęsknotą. Spojrzałam się  przed siebie szło dwóch chłopaków.Jeden był tak samo zbudowany   wysoki  jak on   nawet taki sam chód   tak rzeczywiście to on. Po paru dniach   tygodniach jego barku   poczułam coś  w stylu prawdziwego szczęścia   nie tego chwilowego   wymuszonego   sztucznego tylko  takie prawdziwe najprawdziwsze szczęscie. Znowu czułam stado motyli buszujacych w moim brzuchu   znowu uśmiech automatycznie pojawiał się na mojej twarzy. Znowu   nadzieja stała się silniejsza i nic nie  było w stanie jej zagłuszyć.   buaa aa

buaa_aa dodano: 28 czerwca 2011

Szłam z paroma koleżankami.. Nic nie wskazywało na to że go zobacze , już tak na prawde chyba dałam sobie z tym całym czekaniem na niego spokuj , nadzieje uciszyłam , zagłuszyłam czymś pomiędzy udawanym szczęściem a tęsknotą. Spojrzałam się przed siebie szło dwóch chłopaków.Jeden był tak samo zbudowany , wysoki jak on , nawet taki sam chód , tak rzeczywiście to on. Po paru dniach , tygodniach jego barku , poczułam coś w stylu prawdziwego szczęścia , nie tego chwilowego , wymuszonego , sztucznego tylko takie prawdziwe najprawdziwsze szczęscie. Znowu czułam stado motyli buszujacych w moim brzuchu , znowu uśmiech automatycznie pojawiał się na mojej twarzy. Znowu , nadzieja stała się silniejsza i nic nie było w stanie jej zagłuszyć. /buaa_aa

Nie jeden podejmował próbę wmówienia mi  że nie jesteśmy dla siebie. Kochanie  udowodnijmy im  że nie mieli racji.    dziamdziaa

buaa_aa dodano: 28 czerwca 2011

Nie jeden podejmował próbę wmówienia mi, że nie jesteśmy dla siebie. Kochanie, udowodnijmy im, że nie mieli racji. \ dziamdziaa
Autor cytatu: dziamdziaa

Ja  że chciałabym się z Tobą częściej widywać  a Ty mi na to  że Ty ze mną też. I co  to wszystko ? Może jakoś zadziałaj w tym kierunku ? Słowami tego nie zmienisz.    dziamdziaa

buaa_aa dodano: 28 czerwca 2011

Ja, że chciałabym się z Tobą częściej widywać, a Ty mi na to, że Ty ze mną też. I co, to wszystko ? Może jakoś zadziałaj w tym kierunku ? Słowami tego nie zmienisz. \ dziamdziaa
Autor cytatu: dziamdziaa

Głęboko się zastanów  czy naprawdę chcesz się pakować w ten związek. Ja z dnia na dzień potrzebuję Cię coraz bardziej  uzależniam się od Twojej osoby  a jeśli ja będę już tylko i wyłącznie zależna od Ciebie  nie uwolnisz się tak łatwo  ja będę robiła wszystko by znów Cię mieć.   dziamdziaa

buaa_aa dodano: 28 czerwca 2011

Głęboko się zastanów, czy naprawdę chcesz się pakować w ten związek. Ja z dnia na dzień potrzebuję Cię coraz bardziej, uzależniam się od Twojej osoby, a jeśli ja będę już tylko i wyłącznie zależna od Ciebie, nie uwolnisz się tak łatwo, ja będę robiła wszystko by znów Cię mieć. \ dziamdziaa
Autor cytatu: dziamdziaa

Szła późnym  wieczorem  do miejsca tam gdzie najcześciej się widzą   chciała  chociaż tam pobyć   sama    bo wiedziała   że nie pisane jest im jakie kolwiek spotkanie. Pogodzona z tym faktem poszła w to miejsce   usiadała na jedym ze schodków   założyła kaptur zamkneła oczy. Zaczeła  sobie przypominać ich  spotkania   nie płakała   czuła wielki ból rozrywający jej serce na miliony kawałków mimo tego nie uroniła łzy. Dopiero gdy zaczeła analizować pierwsze spotkanie   minuta po minuta   to jak stawał się jej coraz bliższy aż stał się najważniejszy wtedy   łzy mimowolnie zaczeły kapać  na jej zieloną bluze.   buaa aa

buaa_aa dodano: 28 czerwca 2011

Szła późnym wieczorem do miejsca tam gdzie najcześciej się widzą , chciała chociaż tam pobyć - sama , bo wiedziała , że nie pisane jest im jakie kolwiek spotkanie. Pogodzona z tym faktem poszła w to miejsce , usiadała na jedym ze schodków , założyła kaptur zamkneła oczy. Zaczeła sobie przypominać ich spotkania , nie płakała , czuła wielki ból rozrywający jej serce na miliony kawałków mimo tego nie uroniła łzy. Dopiero gdy zaczeła analizować pierwsze spotkanie , minuta po minuta , to jak stawał się jej coraz bliższy aż stał się najważniejszy wtedy , łzy mimowolnie zaczeły kapać na jej zieloną bluze. //buaa_aa

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć