 |
|
Jestem drugoplanowa, zabawka na pocieszenie, zainteresowany?
|
|
 |
|
I zrobiła to czego najbardziej się bała. Zakochała się.
|
|
 |
|
i wiesz co? dobra, przestanę Cię kochać! pod jedynym warunkiem. przestań dawaj mi nadzieję.
|
|
 |
|
codziennie powtarzam sobie, że za tobą nie tęsknię, że cię nie kocham, mając nadzieję, że kiedyś sama w to uwierzę .
|
|
 |
|
przestań liczyć na farta ziom.
|
|
 |
|
Zawsze jest sposób, aby życie było bardziej kolorowe.
|
|
 |
|
Przestań być królem własnego ja, zdejmij koronę, nie pozwól by ta zła zastąpiła tą dobrą stronę.
|
|
 |
|
Po co szukamy radości, kiedy mamy ją obok siebie? Po co szukamy szczęścia, kiedy mamy je obok siebie?
|
|
 |
|
upieczesz się w piekle jak tosty.
|
|
 |
|
łatwo daje się rady innym, trudniej jest je zastosować w swoim życiu.
|
|
 |
|
- ostatnio się jakoś dziwnie zmieniłaś .. - yy , nie rozumiem .. jak zmieniłam niby ? - no na GG dziwnie piszesz bez minek , sms tak samo . nie patrzysz już tak na mnie na przerwach , nie uśmiechasz się . zła jesteś na mnie ? - hmm , nie . nie jestem zła na Ciebie .. może po prostu wszystko mi przeszło .. - a co Ci miało przejść ? - tego Ci nie powiem , powinieneś sam to wiedzieć...
|
|
 |
|
“Siedzieli u niej w domu. Oglądali jakiś bezsensowny program. Nagle ona wypaliła 'Pamiętasz tego Konrada z imprezy?' Zesztywniał. 'A bo co?' Uśmiechnęła się. 'Był ostatnio na urodzinach Kamila. Powiedział, że chce ze mną być i będzie na mnie czekał.' Wyszedł na taras. Zapalił papierosa. W momencie, gdy do niego podchodziła wybuchnęła śmiechem. Spojrzał na nią pytająco 'Przepraszam Kochanie, ale uwielbiam, kiedy się tak denerwujesz.' Znów zatruł płuca dymem. Wyciągnęła mu fajkę z dłoni. Pocałowała delikatnie i wciągnęła z powrotem do pomieszczenia. 'Zabiję go, mogę?' Zaczęła się śmiać. Rzuciła w niego poduszką. 'Ooo nie! Wiesz, że właśnie zaczęłaś wojnę?' Prychnęła. 'Że niby mam się bać?' Biegali po całym domu z poduszkami w rękach i uśmiechami na twarzach. W końcu ją złapał. Objął w pasie i podniósł wysoko. Zaczęła krzyczeć 'Puść mnie wariacie!' Postawił ją na ziemi, ale wciąż trzymał dłonie na jej biodrach. 'Nie puszczę Cię. Tym bardziej, że czeka na Ciebie jakiś frajer.”
|
|
|
|